Przetasowań na The Amex ciąg dalszy. Odkąd stery w zespole Mew objął Fabian Hürzeler, stara się on budować drużynę według własnej koncepcji. Fabrizio Romano potwierdza, że Brighton dopina ostatnie szczegóły kontraktu Ferdiego Kadıoğlu z Fenerbahçe.

Ferdi Kadıoğlu z pewnością był jedną z najjaśniejszych postaci reprezentacji Turcji na niedawno zakończonych Mistrzostwach Europy w Niemczech. Lewy obrońca, a raczej lewy wahadłowy, wystąpił we wszystkich pięciu meczach i w każdym z nich był jednym z liderów swojego zespołu. Jego bardzo dobra dyspozycja poskutkowała zainteresowaniem wielu klubów z europejskiej czołówki. Nie tak dawno, dobrze obeznany w transferowych realiach w Turcji, Yağız Sabuncuoğlu informował, że 24-latek trafił między innymi na radary Brighton & Hove Albion. Dziś, te wieści potwierdził Fabrizio Romano. Rozmowy zakończyły się obopólnym porozumieniem. Padło HERE WE GO, oficjalka to tylko kwestia czasu. 

Dobre EURO 2024 w wykonaniu Kadıoğlu nie było przypadkiem. Turecki zawodnik w poprzednim sezonie w barwach swojego klubu rozegrał łącznie 37 spotkań, w których zanotował jedno trafienie i do swojego dorobku dorzucił cztery asysty. W tureckiej prasie czytamy, że zawodnik był jedną z rewelacji nie tylko swojego zespołu, ale także całej Süper Lig.

Sabuncuoğlu przekonuje, że o względy zawodnika w letnim okienku transferowym bardzo mocno walczyły również dwie ekipy – Arsenal i Borussia Dortmund. 

Nieoficjalnie mówi się, że kwota transferu za zawodnika Fenerbahçe ma zakręcić się w granicy 30 milionów euro (z zawartymi już bonusami).