Enzo Maresca, który od niedawna jest menedżerem Chelsea, diagnozuje słabe punkty swojego nowego zespołu. Wygląda na to, że jednym z nich jest pozycja bramkarza. W londyńskim klubie dostępu do bramki strzegą Robert Sanchez oraz Dorde Petrović i zdaje się, że były szkoleniowiec Lisów nie do końca wierzy, że ich umiejętności są wystarczające. Z tego powodu na liście życzeń Chelsea znalazł się Filip Jorgensen.
Jorgensen to 22-letni bramkarz Villarrealu, a jego kontrakt z hiszpańskim klubem jest ważny aż do 2029 roku. Duńczyk na radarze klubu ze Stamford Bridge znajduje się od zeszłego sezonu. W La Liga w minionej kampanii rozegrał on aż 36 spotkań, w których 6-krotnie udało mu się zachować czyste konto.
Według doniesień The Athletic oraz HITC, duński bramkarz jest bliski osiągnięcia porozumienia z Chelsea w sprawie warunków indywidualnego kontraktu. Kwota, która najczęściej pada w doniesieniach prasowych i którą the Blues będą musieli zapłacić hiszpańskiemu zespołowi, ma wynieść około 20-25 milionów euro. Filip Jorgensen ma w swoim kontrakcie klauzulę odejścia w wysokości 45 milionów euro, ale Villarreal najpewniej zgodzi się na niższą kwotę za swojego 22-letniego zawodnika.
Ciekawostką jest, że Duńczyk na świat przyszedł w szwedzkim mieście Lomma i reprezentował w Szwecję w reprezentacji U16 oraz U17. Ostatecznie jednak Jorgensen zdecydował się na grę dla Danii i ma już na swoim koncie 11 występów w zespole Danii U21.

