Sytuacja Bayernu jest tragiczna. Były szkoleniowiec Chelsea, Thomas Tuchel zrezygnował z możliwości dalszego prowadzenia zespołu. Po drodze, klub poniósł porażkę w w walce o takich trenerów jak Xabi Alonso czy Julian Nagelsmann. Obecnie, ostatnią deską ratunku może okazać się szkoleniowiec Brighton, Roberto De Zerbi. 

Plotki łączące włoskiego trenera z przenosinami do Niemiec pojawiały się już wcześniej. Apogeum spekulacji przypadło na okres, w którym Bayern zaczął powiększać stratę w lidze do Bayeru Leverkusen. Wszystko nijako rozmyło się wraz z przytoczeniem kolejnych potencjalnych kandydatów na stanowisko. Cóż, media nie przewidziały natomiast tego, że kontrkandydaci odmówią tak szybko i jednomyślnie…

De Zerbi ponownie łączony jest obecnie z Bayernem, jednak w świetle minionych wyników Brighton i zdania trenera, szanse na przenosiny są raczej niskie. Niewykluczone, że w świetle deficytu dostępnych profesjonalistów na rynku trenerskim, Bayern okaże się w ostatecznych negocjacjach wyjątkowo zdeterminowany. Pytanie, czy to wystarczy?

„Czuję się niezwykle komfortowo w Anglii i Premier League. Nie rozważam opuszczenia Brighton. Nie ma na świecie zespołu, który byłby w stanie zmienić moje zdanie. Zawsze dotrzymuję słowa. Bardzo podoba mi się atmosfera panująca na trybunach. W Anglii nieustannie rozwijam swoje kompetencje i wiedzę o piłce”. – twierdził De Zerbi

Nie ma rzeczy niemożliwych, a często szybko można zmienić perspektywę w danej sprawie. Jak będzie w przypadku propozycji z Monachium? Prawdopodobnie przekonamy się tuż po zakończeniu sezonu.