Hull City poinformowało o zwolnieniu menedżera Liama Roseniora. Anglik doprowadził zespół Tygrysów do siódmego miejsca w Championship, przegrywając o włos rywalizację o miejsce w barażach. W dodatku kilka tygodni wcześniej był nominowany do nagrody menedżera sezonu w drugiej lidze angielskiej. 

Właściciel Hull City, Acun Ilicali, zdecydował się odpowiedzieć na liczne słowa krytyki odnośnie takiej decyzji. Zwolnienie Roseniora spotkało się z niedowierzaniem i ogromną krytyką ze strony piłkarskich ekspertów oraz kibiców na Wyspach. Były szkoleniowiec Derby County jest bowiem uważany za jednego z najlepszym trenerów młodego pokolenia w kraju.

Jak wynik z narracji tureckiego właściciela, Liam Rosenior nie był jednak w stanie dostosować się do wymagań, stawianych przez klub. Poszło konkretnie o styl gry, który nie był wystarczająco atrakcyjny dla Ilicaliego. Po rewolucji i inwestycji jakiej dokonał w Hull oczekuje on, że jego drużyna będzie grała ofensywnie i ładnie dla oka.

„Żeby wszystko wyjaśnić, pojawił się konflikt pomiędzy mną, a Liamem odnośnie planów na przyszłość. Lubię jego charakter, jego umiejętności i uwielbiam go jako człowieka, ale nasza filozofia futbolu nie zmierzała w tym samym kierunku. Liam preferuje bardziej defensywną piłkę, a to czego oczekujemy my, to pełna dominacja i bardziej ofensywna gra” – mówił właściciel Hull w rozmowie ze Sky Sports.

„W zimowym okienku transferowym ściągnęliśmy siedmiu piłkarzy, większość z nich bardzo technicznych, o ofensywnym usposobieniu. Przy takich wzmocnieniach, ale konserwatywnym podejściu naszego trenera wiedzieliśmy, że nie wykorzystujemy w pełni dostępnych narzędzi. Jego filozofia jest inna, a my ściągnęliśmy piłkarzy, którzy mają grać ofensywną piłkę. Po to pozyskaliśmy tych piłkarzy, ale niestety nie widzieliśmy pożytku na boisku”.

Zimą do Hull City trafili między innymi Billy Sharp, Abdülkadir Ömür, Fábio Carvalho, Anass Zaroury czy Ryan Giles. Tak duży zaciąg nie pozwolił jednak ekipie Tygrysów zakwalifikować się do udziału w Play-Offach.