Kolejna seria spotkań za nami! Jak zwykle nie zabrakło emocji, a nasi redaktorzy postanowili wyróżnić tych, którzy na to w ich opinii zasłużyli. Po zaciętym głosowaniu, tak przedstawia się jedenastka najlepszych zawodników minionej kolejki Premier League.
ARIJANET MURIĆ
Golkiper Burnley nie zdołał ostatecznie zachować czystego konta podczas rywalizacji z Manchesterem United na Old Trafford, ale i tak zdecydowanie zasłużył na otworzenie naszej jedenastki. Świadczy o tym najdobitniej aż dziewięć interwencji po strzałach Czerwonych Diabłów. Murić przepuścił tylko jedno z 10 celnych uderzeń swoich oponentów, a przy kilku z nich musiał wykazać się naprawdę doskonałym refleksem i wysokim kunsztem bramkarskim. Bez jego parad ekipa dowodzona przez trenera Vincenta Kompany’ego nie mogłaby liczyć na wywiezienie cennego remisu 1:1 z Teatru Marzeń.
TINO LIVRAMENTO
Młody obrońca miał duży wkład w grę Newcastle United. Tylko Bruno Guimarães zaliczył więcej kontaktów z piłką. Ofensywne usposobienie wychowanka Chelsea przydało się, gdy trzeba było gonić wynik, a potem zdominować beniaminka. Dogrania Anglika trzykrotnie dały kolegom okazję do oddania strzału, a do jego postawy w obronie nie sposób się przyczepić.
JARRAD BRANTHWAITE
Jest już regułą, że jeśli chwalimy kogoś z obrony Evertonu, to głównie wyróżniamy Branthwaita. Anglik znowu zaliczył występ godny lidera defensywy. Był godny zaufania w tyłach, ważny w wyprowadzaniu futbolówki, a także zaliczył kluczową interwencję, blokując strzał Mathiasa Jensena z bliskiej odległości. Miał też udział przy jedynym golu spotkania z Brentford – to on zainicjował bilard, po którym piłka spadła pod nogi Idrissy Gueye’a.
MARCOS SENESI
Szybko, bo już po 10 minutach, Senesi dostał żółtą kartkę za faul na João Pedro, co mogło oznaczać kłopoty dla linii defensywnej Wisienek. Jednak nic z tych rzeczy. Argentyńczyk chwilę później wyprowadził swój zespół na prowadzenie strzałem z główki po rzucie rożnym, a z tyłu, poza jednym błędem, gdy dał się w łatwy sposób minąć Facundo Buonanotte, pozostawał ostoją, wydatnie pomagając zachować czyste konto.
JARROD BOWEN
Bowen wrócił po kontuzji, przez którą pauzował przez dwie ostatnie kolejki, ale zrobił to w iście fantastycznym stylu. Od początku meczu próbował pokonać Alissona, ale dopiero trzecia próba Anglika znalazła miejsce w siatce. Po przerwie związał na flance aż trzech graczy The Reds, ściął do środka i posłał wrzutkę prosto na głowę Michaila Antonio, który strzelił wyrównującą bramkę. Do spółki z Alphonsem Areolą zapewnił West Hamowi punkt.
KEVIN DE BRUYNE
Reprezentant Belgii asystował przy obu bramkach panujących mistrzów Anglii podczas starcia z Nottingham Forest. De Bruyne był bez wątpienia najlepszym zawodnikiem na City Ground. Właściwie każdy jego kontakt z futbolówką miał korzystny wpływ na poczynania ekipy The Citizens. Wyśmienicie kontrolował tempo gry i rozprowadzał ataki swojego zespołu. Znów doskonale dała o sobie znać jego nić porozumienia z Erlingiem Haalandem, gdy Belg popisał się świetną asystą przy trafieniu norweskiego snajpera. Dyrygent najwyższej światowej półki.
BRUNO GUIMARÃES
Wysoka, pewna wygrana po dominacji Newcastle? Mogliście spodziewać się obecności lidera ich linii pomocy w naszej jedenastce. 26-latek pociągał za sznurki w środku pola. Harował w defensywie, stanowił centralne ogniwo w fazie konstrukcji akcji. Bardzo dobry występ uświetnił bramką strzeloną szczupakiem po wrzutce z rzutu wolnego.
IDRISSA GUEYE
Drugi raz w ostatnim czasie Gueye trafia do sieci, a The Toffees notują wygraną. Tym razem Senegalczyk strzałem z obrębu pola karnego zapewnił Evertonowi nie tylko komplet oczek, ale również utrzymanie. A warto podkreślić, że miał spory udział w akcji bramkowej, sprytnie zgrywając po kornerze przed szesnastką na prawą flankę do Jacka Harrisona. Jednak gol był tylko wisienką na torcie jego znakomitego występu w środku pola z Brentford, gdzie do spółki z Jamesem Garnerem stanowili duet nie do przejścia i skutecznie ubezpieczali linię defensywną gospodarzy (aż siedem wygranych pojedynków).
ANTHONY GORDON
Wychowanek Evertonu nie dawał w sobotnim starciu Jaydenowi Bogle’owi i Masonowi Holgate’owi, niejednokrotnie mijając defensorów Sheffield United jak tyczki na treningu. Po jednej z takich akcji Holgate nie wytrzymał i uciekł się do faulu w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Isak. Kilka minut wcześniej Gordon dołożył jeszcze świetne dośrodkowanie na głowę Bruno, dzięki czemu gospodarze wyszli na prowadzenie. Świetne popołudnie 23-latka na St James’ Park.
KAI HAVERTZ
Najlepszy aktor Derbów Północnego Londynu. Dobrze radził sobie w pojedynkach z rywalami, podejmował właściwie tylko słuszne decyzje, dominował w powietrzu. Popisał się świetną asystą do Bukayo Saki, uruchamiając go długim, krosowym podaniem, a potem trafił na 3:0 po rzucie rożnym. Niemiec pokazuje w ostatnich tygodniach kawał dobrego futbolu.
ALEXANDER ISAK
Piłkarz meczu w starciu z Sheffield United. Szwed dołożył kolejne dwie bramki, zbliżając się do bariery 20 trafień w tym sezonie (brakuje mu już tylko jednego gola). Najpierw w swoim stylu wyszedł za plecy obrońców po podaniu od Jacoba Murphy’ego i umieścił piłkę w sieci pewnym strzałem po dalszym słupku. Następnie z zimną krwią zamienił na bramkę jedenastkę podyktowaną za faul na wspomnianym wyżej Gordonie. Fenomenalna forma napastnika Srok.












