Wszystko wskazuje na to, że Arne Slot zostanie nowym trenerem Liverpoolu od przyszłego sezonu. 45-letni Holender zastąpi na stanowisku menedżera The Reds Jurgena Kloppa, który postanowił po 9 latach opuścić Anfield. Czego mogą spodziewać się kibice po nowym trenerze? Jaki styl gry preferuje? Jakim jest trenerem? Przekonajmy się!
W piątek wieczorem dziennikarze The Athletic poinformowali, że Liverpool osiągnął porozumienie z Feyenoordem Rotterdam w sprawie wykupu trenera Arne Slota. The Reds zapłacą za Holendra około 13 milionów funtów, co pozwoli mu opuścić drużynę z Holandii i od przyszłego sezonu zostać menedżerem ekipy z Merseyside. 45-latka czeka bardzo trudne zadanie. Wejście w buty Jürgena Kloppa, który osiągnął na Anfield praktycznie wszystko, będzie zdecydowanie największym trenerskim wyzwaniem w dotychczasowej karierze Slota.
Holender dzięki swojej pracy w Feyenoordzie oraz zdobytym mistrzostwie Holandii w ubiegłym sezonie stał się gorącym tematem na rynku trenerów. Ubiegłego lata silnie łączono go z przenosinami do Tottenhamu. Slot postanowił jednak pozostać w Rotterdamie, by nadal zdobywać cenne doświadczenie. W przyszłej kampanii rozpocznie nową erę na Anfield. Czego tak naprawdę mogą się po nim spodziewać kibice The Reds?
Obsesja atakowania
By najlepiej i najkrócej opisać słowami filozofię Arne Slota warto przytoczyć wypowiedź dobrze znanego w Polsce Johna van den Broma. Obaj panowie pracowali razem w AZ Alkmaar, gdzie Slot pełnił funkcję asystenta byłego szkoleniowca Lecha Poznań. „Oglądaliśmy wiele filmów z meczów Manchester City i Bayernu — miał bzika na punkcie Pepa, tego, jak jego zespoły tworzą przestrzeń, jak atakują. Miłe było dla mnie to, że zawsze myślał o atakowaniu. Skupiał się na tym, jak możemy wyjaśnić zawodnikom, jak chcemy grać. Zawsze szukaliśmy różnych rozwiązań.”
Slot podczas pracy w Feyenoordzie dał się poznać jako trener, któremu zależy na ciągłym atakowaniu. Co ważne, zawsze daje swoim piłkarzom mnóstwo rozwiązań oraz schematów. Niektóre akcje budowane są bardzo powoli, wymieniając mnóstwo podań. Inne opierają się na jednym, bezpośrednim zagraniu w strefę defensywną rywala. Ekipa z Rotterdamu w cuglach wygrała w ubiegłym sezonie mistrzostwo Holandii, a kilka dni temu dołożyła krajowy puchar.
Drużyna 45-latka nie będzie jednak w stanie obronić mistrzostwa kraju. Fantastyczna dyspozycja PSV Eindhoven prowadzonego przez Petera Bosza sprawia, że to ekipa z Phillips Stadium sięgnie w tym roku po tytuł. To nie oznacza jednak, że drużyna z Feyenoord Stadium gra w tym sezonie znacznie gorzej. Oni grają nawet lepiej, a ich współczynnik oczekiwanych bramek na 90 minut (1.9) znacznie przewyższa ten z ubiegłego roku (1.1). Na pokonanie PSV to jednak nie wystarczyło.
Dwóch defensywnych pomocników i dziesiątka
Czas jednak spojrzeć na to, co wszystkich interesuje najbardziej. Arne Slot podczas swojej pracy w Feyenoordzie ustawia swój zespół w formacji 4-2-3-1. Tym samym mamy tu do czynienia z dwójką defensywnych pomocników, dziesiątką oraz szeroko ustawionymi skrzydłowymi. Cała formacja wspiera jednego napastnika. Odnosząc to do Liverpoolu, można się domyślać, czy docelowo nowy trener będzie chciał na stałe ustawić Trenta Alexandra-Arnolda na pozycji jednego z pivotów.

W fazie budowania akcji Feyenoord Arne Slota ustawia się bardzo podobnie do Brighton De Zerbiego. Źródło: The Athletic
Slot w wielu aspektach gry inspiruje się Brighton Roberto De Zerbiego. Idealnie widać to na prezentowanym obrazku. Feyenoord buduje akcje przy pomocy swojego bramkarza, dwóch stoperów oraz defensywnych pomocników. Golkiper Timon Wellenreuther zagrywa do Davida Hancko. Ten atakowany przez rywala transportuje piłkę do Quintena Timbera, który zgrywa do wbiegającego bocznego obrońcy — Lutsharela Geertruidy.
Przykład z niedawnego spotkanie z Fortuną Sittard obrazuje, jak Slot chce, by jego piłkarze budowali akcje od tyłu. Widzimy tu model, który stosuje wiele innych drużyn, takich jak np. Brighton. Tu znów przenosimy się na podwórko Liverpoolu. Czy Ibrahima Konate wystarczająco dobrze rozgrywa, by czuć się komfortowo w takiej grze? Dodatkowo Joel Matip odejdzie latem z klubu, więc z pewnością na Anfield pojawi się latem nowy stoper.
Różnorodność schematów ofensywnych
Kluczem do sukcesów Feyenoordu była ostatnim czasie różnorodność sposobów, w jaki atakowali przeciwników. Podopieczni Slota potrafili dopasować się do ustawienia rywala i wybrać model, w jakim chcą budować swoje akcje. Nie ma tu ścisłego trzymania się jednego planu. Ekipa z Rotterdamu dała się poznać, jako energiczny zespół, który często zabijał mecze swoją dynamiką, szybkością i nieustępliwością. Fani Liverpoolu będą liczyli, że w ten sposób uda się przedłużyć styl gry znany z najlepszych czasów pod wodzą Kloppa.
„Slot i jego trenerzy wymagają od swoich zawodników bardzo dużo. Każdy trening charakteryzuje się dużą intensywnością. Wymaga od swoich piłkarzy naprawdę dużo, ale im to nie przeszkadza, ponieważ jego sposób treningu i ćwiczenia są na bardzo wysokim poziomie” – twierdzi jeden z dziennikarzy pracujących przy klubie. Co ważne, intensywność z treningów potrafią przekuć na mecze.

Gdy była okazja, piłkarze Feyenoordu posyłali długie piłki na swojego napastnika. Źródło: The Athletic
Feyenoord pod wodzą 45-latka nie trzymał się kurczowo schematu spokojnego rozgrywania i nieskończonej ilości podań. Gdy trzeba było, zaskakiwał swoich rywali bezpośrednimi podaniami za linię defensywny. Tak było w jednym z ligowych spotkań. Geertruida znalazł w środku pola swojego kolegę. Ten się odwrócił i podaniem po górze zagrał idealnie do Santiago Gimeneza, który trafił do siatki (patrz wyżej).
Dośrodkowania w pole karne
Jedną z najgroźniejszych broni obecnego mistrza Holandii są zagrania w pole karne ze skrzydeł. Feyenoord wielokrotnie zagrażał bramce rywali właśnie poprzez dośrodkowania z bocznych sektorów boiska. Głównie poprzez obieg bocznego obrońcy, który zagrywał do wbiegających w pole karne kolegów. Gracze Slota bardzo często w ten sposób trafiali do siatki. Innym sposobem, który często pojawiał się w meczach Holendrów były zagrania, które oglądaliśmy w meczach Liverpoolu w ubiegłych latach.
Mowa tu o zbiegnięciu skrzydłowego lub bocznego obrońcy bliżej środka boiska i błyskawiczne posłanie piłki w okolice jedenastego metra. Piłkarze Slota bardzo często stosowali to zagranie. Andy Robertson i Trent Alexander-Arnold zaliczyli dzięki takiemu podaniu nie jedną asystę w ostatnich latach.
Jeśli nowy trener będzie chciał zaimplementować to do stylu The Reds, z pewnością będzie zadowolony z jakości oraz możliwości, jakie oferują w tym elemencie dwaj boczni obrońcy. Ale nie tylko oni. Luis Diaz i Cody Gakpo też będą dobrze czuli się schodząc do środka na pozycję dziesiątki. Zwłaszcza będzie to komfortowe dla byłego gracza PSV.

Zagrania w pole karne z bocznych stref i wbiegnięcia w pole karne przyniosły mistrzom Holandii kilka istotnych bramek. Źródło: The Athletic
Znacznie poprawił grę defensywną
Warto zwrócić uwagę jak Arne Slot odmienił grę Feyenoordu, od kiedy pojawił się w klubie latem 2021 roku. Trzeba pamiętać, że zainstalowanie swojego stylu oraz odpowiednie przekazanie tego piłkarzom wymaga czasu. Tym bardziej, gdy opiera się to na całkowitej odmianie filozofii. Styl gry Liverpoolu i tożsamość nowego trenera powoduje, że nie dojdzie tu do ogromnej rewolucji. Statystyki pokazują, że 45-latek potrafi rozwinąć zespół w szczególnych aspektach.
Patrząc na wskaźniki mistrzów Holandii, widać znaczną poprawę gry w defensywie. Chodzi tu zarówno o bronienie swojego pola karnego jak i skuteczności gry wysokim pressingiem. Tylko Inter, Juventus, Sporting i Arsenal mogą pochwalić się mniejszym współczynnikiem oczekiwanych bramek straconych na 90 minut w tym sezonie. Pod uwagę brane jest siedem najlepszych europejskich lig.

Jak zmieniał się styl gry Feyenoordu na przestrzeni ostatnich sezonów porównując do zespołów z siedmiu najlepszych lig w Europie. Arne Slot pojawił się w klubie przed sezonem 2021/22. Grafika: The Athletic
Oczywiste jest, że Slot wchodząc do Liverpoolu, zastanie znacznie inną i przede wszystkim lepszą kadrę, niż tę z początków Kloppa. Nie można tego tutaj porównywać. Zawsze jest jednak miejsce do poprawy i rozwoju. Zwłaszcza, widząc grę defensywną The Reds z końcówki tego sezonu. Porównując ją np. do ligowego rywala Arsenalu – mamy tutaj przepaść.
Czy odnajdzie się w Liverpoolu?
Jak widać, trener Arne Slot zaimplementował w Feyenoordzie klarowną tożsamość oraz filozofię, opierającą się na graniu do przodu i wykorzystywaniu różnych schematów do otwarcia obrony rywali. Pytanie tylko, w jak skuteczny sposób 45-latek zdoła przenieść to, co zrobił w Holandii, do klubu z Anfield. Bardzo często jest to czasochłonny proces, który wymaga czasu i cierpliwości. W klubie takim jak Liverpool i zwłaszcza Premier League nie ma miejsca na ani jedno, ani drugie.
Kiedy Erik ten Hag został menedżerem Manchesteru United, fani Czerwonych Diabłów oczekiwali ładnego dla oka stylu gry, jaki prezentował Ajax pod jego wodzą. Holender szybko stonował jednak ich oczekiwania, twierdząc, że nie może grać w ten sam sposób, bo musi dopasować taktykę do piłkarzy, jakich posiada w kadrze.
Były szkoleniowiec Ajaxu swoimi kolejnymi wypowiedziami oraz przede wszystkim rozczarowującymi wynikami drużyny znacznie popsuł renomę holenderskich trenerów w Premier League. Arne Slot musi więc zrobić wszystko, żeby ten trend odwrócić i sprawić, że życie po Kloppie nie będzie tak brutalne, jak się wszystkim wydaje.

