Kibice West Hamu, mimo nienajgorszych wyników w obecnych rozgrywkach, zdają się być rozczarowani sposobem gry ich zespołu. Wielu z nich chciałoby zmiany trenera. Marzą, aby ich ukochany klub zaczął grać w taki sposób, żeby można było się zachwycać sposobem rozgrywania piłki lub budowy akcji. Taka postawa nie spodobała się byłemu piłkarzowi Arsenalu i Chelsea, Cescowi Fabregasowi. Hiszpan postanowił skrytykować tak myślących fanów.
Spory postęp West Hamu w ostatnich latach
W zeszłym sezonie West Ham mógł cieszyć się bardzo dobrymi wynikami w Lidze Konferencji. Udało im się nawet zdobyć trofeum po zwycięstwie nad włoską Fiorentiną. W obecnych rozgrywkach, kiedy przyszło pokazać się w Lidze Europy, czyli o poziom wyżej, podopieczni Moyesa ulegli w ćwierćfinale niemieckiej rewelacji sezonu – Bayerowi Leverkusen. Co więcej, zajmują ósmą pozycję w ligowej tabeli, czyli o sześć miejsc wyżej niż w zeszłych rozgrywkach.
Patrząc na takie rezultaty zdawałoby się, że wszyscy powinni być zadowoleni. Jak się jednak okazuje – tak nie jest. Wielu fanów wyraziło niezadowolenie związane ze stylem gry proponowanym przez szkockiego trenera. Kibice oczekują poprawy rozgrywania piłki, tak aby stało się ono przyjemne dla oka. Co więcej, mówi się aktualnie nawet o zmianie menadżera po zakończeniu rozgrywek. Nie wiadomo, czy miałoby to związek z całą wspomnianą sprawą, ale wyglądałoby to z pewnością podejrzanie.
Cesc Fabregas nie rozumie podejścia fanów West Hamu
Cesc Fabregas dobitnie skrytykował podejście kibiców, którzy nie są zadowoleni ze stylu Davida Moyesa i chcieliby zmiany na stanowisku trenera. Hiszpan zauważył, że jedyne, na czym fani West Hamu się skupiają, to to, że piłka proponowana przez Szkota nie cieszy ich oczu.
„Mam kilkoro przyjaciół, którzy są wielkimi fanami West Hamu i czasami zadaję sobie pytanie: Dlaczego tak często atakujecie Davida Moyesa, skoro osiąga dobre wyniki sportowe?
Myślę, że styl to jedyna rzecz, na którą narzekają. Często odpowiadam na to: Co wolisz: grać dobry futbol i nie osiągać wyników czy grać w piłkę, która mu odpowiada i osiągać rezultaty?
Przyjdzie ktoś inny i zacznie grać bardzo dobry futbol, ale nie będzie wygrywał i potem będą narzekać na coś innego. On (Moyes) odniósł sukces. Bardzo go szanuję za to, czego dokonał w piłce nożnej i za to jakim człowiekiem jest.„
To, na co wskazuje były pomocnik Cesc Fabregas zdaje się mieć bardzo dużo sensu. Czy warto wyrażać niezadowolenie ze stylu, kiedy twój ukochany klub zalicza spory progres na poziomie sportowym? Na to pytanie najpewniej każdy odpowie sobie w duszy i zapewne nie zawsze będzie to przeczenie. Patrząc jednak na samą tabelę z tegorocznych rozgrywek należy powiedzieć, że szkocki menadżer wykonał naprawdę dobrą robotę.

