Sobota była dopiero przystawką przed niedzielnymi, jakże ważnymi starciami dla wielu zespołów. Dzisiejsze spotkania rozpoczniemy o 14:30 na Goodison Park, gdzie dojdzie do meczu o przysłowiowe sześć punktów. Everton kontra Nottingham, czyli spotkanie dwóch ekip, będących tuż nad strefą spadkową. Półtorej godziny później przeniesiemy się równocześnie na Villa Park i Selhurst Park, gdzie swoje mecze będą rozgrywać – Aston Villa z Bournemouth i Crystal Palace z West Hamem. Niedzielne potyczki zakończy arcyciekawe meczycho na Craven Cottage. To właśnie tam o 17:30 zacznie się mecz ostatniej szansy dla Liverpoolu w kontekście walki o mistrzostwo. Rywalem podopiecznych Kloppa będzie Fulham, które w pierwszym ich starciu dało niezły koncert na Anfield (przegrywając 3:4). Dłuższym słowem wstępu to tyle. Czas na najnowsze wydanie porannego przeglądu prasy. Miłej lektury i smacznej kawusi życzymy!

Dzisiejszy przegląd rozpoczynamy od wizyty w Madrycie. Jak podają dziennikarze Star, ekipa Królewskich wysunęła się na prowadzenie w wyścigu o podpis na kontrakcie… Bernardo Silvy. Czyżby Ancelotti upatrywał w nim następcy Luki Modricia?

Silva ponadto, znajduje się również na celowniku innego hiszpańskiego giganta – FC Barcelony. (Sport)

Arsenal, Atletico i Juventus. Wszystkie te ekipy mają stoczyć bój o meksykańskiego napastnika Feyenoordu, Santiago Gimeneza. 23-latek sam przyznaje, że latem chciałby opuścić holenderską ekipę. (Record)

Stawiający pierwsze poważne kroki w Bayernie Monachium Joshua Zirkzee, już wkrótce może trafić do Premier League. Obecnie, napastnik włoskiej Bolonii, znajduje się na radarach takich zespołów jak Manchester United i Arsenal. Portal Transfermarkt wycenia jego osobę na blisko 40 milionów euro. (La Gazzetta dello Sport)

Nacho zdecydował, że wraz z zakończeniem sezonu opuści ekipę Królewskich. Doświadczony stoper znajduje się obecnie na radarach takich zespołów jak Inter, Juventus i Manchester United. 34-latek na Old Trafford jest rozpatrywany jako potencjalny następca Raphaëla Varane’a. (Marca)

Mimo wszystko, numerem jeden na liście życzeń Erika ten Haga w kontekście wzmocnienia środka obrony nadal jest Jean-Clair Todibo. (Mirror)

Fabio Carvalho przyznał, że po zakończeniu swojego wypożyczenia w Hull City, będzie chciał wrócić do Liverpoolu, żeby walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Nowy sezon, nowy trener, nowe nadzieje. W sumie to mu się ani trochę nie dziwimy. Zaczyna z czystą kartą. (Football Insider)

Jeśli obecna sytuacja Aarona Ramsdale’a nie ulegnie zmianie (a raczej nic nie wskazuje na to, żeby miało tak się stać), tak ten po sezonie opuści Emirates. Chętnych nie brakuje. Jak podaje Daily Mail, reprezentant Anglii rozpatrywany jest jako potencjalne wzmocnienie Newcastle United i… Chelsea. Petr Čech vol. 2?

Jak potoczy się przyszłość Davida Moyesa na London Stadium? Wciąż nie wiadomo. Ekipa Młotów w zeszły czwartek odpadła z rozgrywek Ligi Europy, a w ligowej tabeli plasuje się obecnie na ósmej lokacie, tracąc aż dwanaście punktów do piątego Tottenhamu. Przypomnijmy, że kontrakt szkockiego menedżera z londyńskim zespołem wygasa wraz z końcem sezonu. Czyżby w zespole WHU zanosiło się na zmiany?

A skoro już zahaczyliśmy o ekipę West Hamu, tak w ramach ciekawostki, nie sposób pominąć newsa z Waszego ulubionego dziennika Sun. Zdaniem tamtejszych dziennikarzy, przed sezonem bliski dołączenia do zespołu The Hammers był… Cole Palmer. To sam Anglik zadecydował o przenosinach do Chelsea.

Chyba powolutku możemy nazwać Ryana Gravenbercha transferowym flopem, prawda? Podobno holenderski pomocnik już latem może (ponownie) zmienić barwy klubowe. Jak podaje turecki Fotomac, o względy 21-latka bardzo mocno zabiega Galatasaray. Sam piłkarz musi robić wszystko, żeby zacząć regularnie grać. W końcu na EURO za same zasługi się nie jedzie.

Bruno Guimarães przyznał, że kolejny sezon również chciałby spędzić w Newcastle. Brazylijczyk tym samym ucina wszelkie spekulacje o jego rzekomym odejściu z St James’ Park. Przypomnijmy, 26-latek jeszcze nie tak dawno łączony był z przenosinami do takich zespołów jak PSG, Arsenal czy Manchester City. (Telegraph)

Na dziś to wszystko, co dla Was przygotowaliśmy. Mimo niesprzyjającej aury za oknem, życzymy miłej i spokojnej niedzieli. Wszystkiego dobrego, cześć!