Gloria victis? To nie tutaj, do jedenastki tych, którym poszło zapraszamy do okienka numer 1. Tutaj mamy nasz mały kącik wstydu z zawodnikami notującymi fatalne spotkanie. Niektórym poszło w tej kolejce na tyle fatalnie, że aż zdecydowaliśmy się o nich napisać. Oto nasza Antyjedenastka 31. kolejki Premier League.
IVO GRBIĆ
Golkiper Sheffield United popełnił karygodną pomyłkę przy wybiciu piłki w pierwszej połowie starcia z Liverpoolem na Anfield. Bramkarz The Blades swoim koszmarnym błędem sprezentował bramkę Darwinowi Nunezowi. Grając z The Reds na ich terenie nie można sobie pozwolić na tak ogromne wtopy. Grbić w drugiej połowie lekko zrehabilitował się ładną paradą przy strzale Virgila van Dijka, ale wciąż w żadnym wypadku nie zmazuje to plany za jego poniższy błąd.
Co tutaj się wydarzyło!? Kuriozalny gol Darwina Nuneza.
"Nagroda Darwina dla Ivo Grbicia"#domPremierLeague pic.twitter.com/FPSeh8b03H
— Viaplay Sport Polska (@viaplaysportpl) April 4, 2024
DIOGO DALOT
Ostatnio to Aaron Wan-Bissaka występował na lewej stronie obrony, ale przeciwko Chelsea Erik ten Hag na tę stronę rzucił Dalota. Portugalczyk, podobnie jak Anglik w poprzednich meczach, nie poradził sobie na tej stronie boiska. Chociaż asystował przy bramce Bruno Fernandesa, zaliczył kilka ważnych błędów. Pierwsze trafienie dla rywali – z jego straty, a do tego źle się ustawił. Wyrównanie w doliczonym czasie gry? Po jego błędzie i faulu w polu karnym. No i do tego to on stracił piłkę po bezsensownym rajdzie, dając The Blues szansę na strzelenie zwycięskiej bramki w ostatniej akcji meczu.
O KURDE, CHYBA JEDNAK NIE
(szalenie ambitny zryw trwał – UWAGA – 4 sekundy) pic.twitter.com/XICwcvsgtS
— Kacper Klasiński (@KaKlasinski) April 4, 2024
PAUL DUMMETT
Jeśli bronisz prowadzenia 1:0 Paulem Dummettem, to jest źle. Walijczyk zaliczył we wtorek dopiero drugi występ w tym sezonie Premier League i zaledwie piąty w ciągu ostatnich niemal trzech lat. 32-latek wszedł na boisko, zaliczył idiotyczny faul na Ashleyu Youngu, ściągając go na glebę przy wrzutce, prokurując karnego i skończyło się remisem. You had one job…
DAIKI HASHIOKA
Wystąpił jako jeden ze środkowych obrońców, na nienaturalnej dla siebie pozycji i widać było, że nie czuje się w pełni komfortowo. Japończyk, jak zresztą cała obrona Luton, miał sporo roboty w starciu z Arsenalem, ale nie potrafił pomóc w wygraniu meczu. Zaliczył też pechowego (a może trochę nieporadnego?) samobója, który właściwie zakończył spotkanie jeszcze przed przerwą.
LUCAS DIGNE
Wracając do domu po meczu z Manchesterem City, mógł chyba oglądać się spanikowany, czy przypadkiem skądś nie nadciąga rozpędzony Jeremy Doku. Francuz miał niesamowicie ciężki przebój z Belgiem i sobie z nim nie radził. Nie przypilnował go m.in. przy wrzutce, która dała Obywatelom pierwszego gola.
JAMES MADDISON
Nie za bardzo produktywny w starciu z West Hamem. Kilka razy ładnie obrócił się z piłką przy nodze, nawijając obrońców Davida Moyesa, ale w żaden sposób nie napędzał tym akcji Spurs. Gdy próbował samodzielnie uderzać na bramkę, to jego strzały zatrzymywały się na rywalach. Podsumowaniem słabego występu była zmiana już w 70. minucie, gdy zirytowany Ange Postecoglou wprowadził w jego miejsce będącego bez formy Dejana Kulusevskiego, szukając rozstrzygającego mecz gola.
CASEMIRO
Brazylijczyk był w tym meczu cieniem samego siebie. Gdyby porównać ten występ z którymś z poprzedniego sezonu, to można by było odnieść wrażenie, że ogląda się kompletnie innego zawodnika. Kilka zupełnie spóźnionych interwencji, wiele ślamazarnych akcji i przede wszystkim błąd w kryciu, który spowodował stratę pierwszej bramki.
SASA LUKIĆ
Nottingham Forest miało zdecydowanie za dużo swobody w środku pola na początku spotkania z Fulham i zrobiło z tego świetny użytek, szybko wychodząc na prowadzenie 2:0. Rozczarowany Marco Silva dokonał potrójnej zmiany już w 33. minucie. Jednym ze zdjętych piłkarzy był właśnie Lukić, który na murawie City Ground wyglądał raczej jak statysta.
ALEX IWOBI
Zdjęty wraz z Lukiciem, ale z uwagi na wyższe ustawienie mamy do niego trochę inne zarzuty – choć trener pewnie był niemniej niezadowolony, niż w przypadku Serba. Nigeryjczyk nie pokazał nic ciekawego w ofensywie, w obronie niespecjalnie się przydał, a do tego stracił piłkę aż sześć razy w niewiele ponad pół godziny – gdyby utrzymał takie tempo na dystansie 90 minut, byłby pod tym względem najgorszy w całym zespole. Dość powiedzieć, że po zmianach personalnych The Cottagers zaczęli wyglądać lepiej.
⬅️ Sasa Lukic, Alex Iwobi, Harry Wilson
➡️ Tom Cairney, Adama Traore, WillianMarco Silva made a triple substitution after just 32 minutes with Fulham trailing 2-0 at Nottingham Forest 😳#NFOFUL | #FFC pic.twitter.com/MDxIv7TxEU
— Standard Sport (@standardsport) April 2, 2024
MICHAIL ANTONIO
Miał swój udział przy wyrównującym trafieniu West Hamu, bo świetnie blokował przy rzucie rożnym Guglielmo Vicario, uniemożliwiając mu interwencję. Natomiast to on jest w głównej mierze odpowiedzialny za to, że gospodarze nie zainkasowali we wtorek trzech oczek. W drugiej części gry nie wykorzystał dwóch dogodnych sytuacji. Najpierw fatalnie minął się z piłką, gdy po rzucie rożnym włoski bramkarz rozpaczliwie wybijał piłkę przed siebie. Następnie przy kontrataku Młotów wyszedł sam na sam z Vicario, kładąc po drodze na ziemi Micky’ego van de Vena, by strzelić prosto w golkipera rywali. Wykończenie zdecydowanie do poprawy.
RASMUS HOJLUND
Duńczyk był w tym spotkaniu po prostu niewidoczny. Nie pokazywał się wystarczająco dobrze w polu karnym, co utrudniało kolegom rozgrywanie akcji. Do tego kilka przegranych pojedynków jeden na jeden z obrońcami Chelsea i brak zdecydowania z piłką przy nodze. Jego słaby występ dostrzegł również Erik ten Hag i postanowił zdjąć go z boiska w 66. minucie meczu.












