Jakiś czas temu media obiegły zdjęcia, na których Eden Hazard pozował z „ofiarą” z przeszłości. Kopnięty przez Belga, bardzo młody wówczas Charlie Morgan zdążył dojrzeć i ponownie spotkać się z legendą The Blues. Jedenaście lat później, emerytowany zawodnik postanowił zabrać głos w sprawie…
„To był mój pierwszy rok w Anglii. Odczułem to wtedy, jako nijako wykreowany atak medialny, ponieważ jedynie próbowałem odzyskać utraconą piłkę. Raczej mała, normalna rzecz. Po meczu zacząłem otrzymywać wiele nieprzyjaznych wiadomości. Moja mama niemal płakała, kiedy z wyrzutem mówiła mi, że kopnąłem chłopca. Ja jednak wiedziałem, że do niczego nie doszło. Chciałem tylko piłkę. Myślę, że ludzie o tym zapomnieli ponieważ grałem całkiem dobrze”. – mówił Hazard
„Dopiero kiedy byłem w szatni dotarło do mnie, kto mnie kopnął. Byłem przekonany, że to Juan Mata. Nie wiem czemu, ale taki obraz utkwił mi w świadomości. Otoczenie zdołało mi uświadomić, że jednak był to Hazard”! – mówił Morgan
Czasem warto zostawić nawet najgorszą przeszłość za sobą na poczet budowania nowej przyszłości. Dobrze, kiedy dawne błędy nie rzutują na kreowanej rzeczywistości.

