W tym sezonie był już piłkarz, który z siódmego poziomu rozgrywkowego udał się na młodzieżowe mistrzostwa świata. Niecodzienne powołania miały miejsce także w przypadku Pucharu Narodów Afryki. Haji Mnoga i Ben Starkie pojadą do Wybrzeża Kości Słoniowej, aby reprezentować barwy jednego z uczestników turnieju.
Kiedy kluby z czołowych lig przeklinają rozgrywany w środku sezonu Puchar Narodów Afryki, na niższych szczeblach zawiązują się puenty dość ciekawych historii. Nie inaczej jest w przypadku wspomnianego duetu z niższych lig. Haji Mnoga i Ben Starkie staną przed szansą przeżycia niezwykłej przygody wraz z reprezentacją Tanzanii.
Kim są bohaterowie niecodziennych powołań?
Dla 99% procent z Was pewnie są to nazwiska kompletnie anonimowe. Zaczniemy więc, od krótkiego przedstawienia obu 21-latków. Haji Mnoga jest piłkarzem Aldershot Town, rozgrywającym swoje spotkania w National League. Macierzystym klubem obrońcy jest jednak Portsmouth, z którego od roku jest wypożyczany do zespołu z Recreation Ground. Zawodnik co ciekawe ma na swoim koncie jeden występ w młodzieżowej kadrze Anglii. W drużynie Synów Albionu do lat 17 rozegrał mecz towarzyski z Węgrami. Na boisku wystąpił obok takich graczy jak Harvey Elliott, Fábio Carvalho czy Tino Livramento. Z racji na swoje korzenie wybrał jednak grę dla Tanzanii i jak sam mówi: „czuł się bardziej dumny, że reprezentował Tanzanię niż Anglię”.
Haji Mnoga has been named in @TanFootball's squad for the Africa Cup of Nations!
Good luck to Haji and his fellow @TaifaStars_ 🇹🇿#TheShots❤️💙 | @mnogsss
— Aldershot Town FC (@OfficialShots) January 2, 2024
Ben Starkie z kolei reprezentuje barwy szóstoligowego Ilkeston Town. Swoje pierwsze powołanie od afrykańskiej reprezentacji otrzymał wcześniej, do ekipy U17. Przyszło ono kilka miesięcy po tym, jak pomocnik stracił stypendium w rodzimym klubie, jakim było Leicester City. Urodzony w hrabstwie Leicestershire zawodnik swoje pierwsze kroki stawiał właśnie w zespołach młodzieżowych Lisów. Przez następne lata grał dla takich klubów jak Wilhelmshaven, Shepshed Dynamo czy Spalding United, aż w końcu trafił do zajmującego aktualnie 13. pozycję w Northern Premier League Ilkeston.
✍️ 𝗦𝗧𝗔𝗥𝗞𝗜𝗘 𝗜𝗦 𝗔 𝗥𝗢𝗕𝗜𝗡
Kiungo Mshambuliaji wa Kimataifa wa Tanzania,Ben Starkie amejiunga na Klabu ya Ilkeston Town FC inayoshiriki Ligi Daraja la Sita kwa ngazi za Ligi Kuu Nchini Uingereza.
All The Best @bstarkie23 🇹🇿
. pic.twitter.com/kO7y9VpDPN— Futbal Planet ✴️ (@PlanetFutbal) September 24, 2023
„Miłość do piłki nożnej w Tanzanii to inny rodzaj miłości”
Dwóch reprezentantów Tanzanii grających na piątym i szóstym poziomie ligowym w Anglii to nie lada zbieg okoliczności, a szanse na takie rozdanie są bardzo małe. Nie dziwi więc fakt, że zawodnicy utrzymują ze sobą stały kontakt. Ba, można powiedzieć, że łączy ich wyjątkowa przyjaźń, o której opowiedzieli w rozmowie dla Sky Sports.
„Przez cały rok rozmawialiśmy i graliśmy na Xboxie. Potem, w któryś weekend, grałem mecz wyjazdowy w Cambridge. Haji był akurat w pobliżu, więc powiedział, że podjedzie i zobaczy mój występ. Tego dnia zdobyłem dwie bramki. Kiedy strzelałem ostatnią, Haji stał tuż obok bramki. Po prostu podbiegłem do niego i świętowałem z nim. Od tego momentu jesteśmy blisko. Rozmawiamy codziennie, a teraz mogę pojechać z nim do Tanzanii. To spełnienie marzeń – opowiada Starkie”.
24 marca 2022 roku ówczesny selekcjoner reprezentacji Tanzanii, Kim Poulsen zapewnił obu graczom debiut w seniorskiej drużynie w wygranym 3:1 meczu z Republiką Środkowoafrykańską. Ponad 18 miesięcy później Ben Starkie w rozmowie z The Athletic stwierdził, że dzięki temu zyskał nowe spojrzenie na piłkę nożną.
„Miłość do piłki nożnej w Tanzanii to inny rodzaj miłości. Oni po prostu żyją futbolem, oddychają nim. Nie twierdzę, że w Anglii tak nie jest, ale cała kultura związana z piłką nożną jest zupełnie inna. Miłość, którą otrzymujesz, jest szalona, atmosfera na naszym stadionie (Stadion Benjamina Mkapy) jest szalona. To nie jest mały stadion (jego pojemność to 60 000 widzów). Kiedy graliśmy z Marokiem, większość z miejsc była zapełniona. W Anglii nigdy nie doświadczyłem wypełnionego po brzegi stadionu. Nawet po meczach często małe bajajes (tanzańska wersja tuk-tuka – autorikszy) podążają za naszym autokarem”.
Historyczny wyczyn Tanzanii
Zbliżający się Puchar Narodów Afryki to wielkie przeżycie dla całej Tanzanii. Ten kraj dopiero drugi raz awansował na kontynentalne mistrzostwa. W swojej historii wielokrotnie wycofywał się z eliminacji i nie przystępował do rozegrania poszczególnych meczów. Dziś jednak można to potraktować jako echa przeszłości. Pod wodzą Adeala Amrouche, popularni Taifa Stars piszą nowy rozdział w historii tanzańskiej piłki. Zespół prowadzony przez Algierczyka zaczyna się rozwijać, o czym również wspominają sami zawodnicy.
„Naprawdę go lubię, ponieważ ma więcej cech przywódczych, do których jesteśmy przyzwyczajeni w europejskiej piłce, ale jest też naprawdę miłym, autentycznym facetem” – kontynuuje Mnoga. „Jest bardzo dumny z tego, że dobrze nam idzie, ale jest też dumny z tego, że produkuje zawodników prawie jak w akademii. To dobry trener, ponieważ ma pasję i tego właśnie chcesz jako zawodnik. Ma swoje standardy i nie chce, żeby ktokolwiek spadł poniżej nich. Będzie cię naciskał bez przerwy. Zespół pod jego wodzą naprawdę dobrze się zjednoczył. Wszyscy wiemy, jaki jest cel”.
Adel Amrouche almost in tears after guiding Tanzania to AFCON 2023 #AfricanFootball pic.twitter.com/ASgPFjxnCu
— Eric Njiru ⚽️ (@EricNjiiru) September 8, 2023
Afrykański futbol często odbiega od znanych przez nas standardów. Mowa tu nie tylko o poczynaniach stricte boiskowych. Mam na myśli zaplecze, wyjazdy na spotkania i całą organizację, która w przypadku takich federacji jak Tanzania przez wiele lat nie stała nawet blisko profesjonalizmu.
„Teraz wszystko wydaje się zupełnie inne niż wtedy, gdy zaczęliśmy jeździć (na zgrupowania), nawet jeśli chodzi o standardy jedzenia i hoteli. Całe doświadczenie jest o wiele bardziej profesjonalne”.
Wachezaji wa Timu ya Taifa “Taifa Stars” wakiwa kwenye mazoezi ya utimamu wa mwil kwenye Gym ya Radisson Blue Hotel, Misri kujiandaa na AFCON 2023, Ivory Coast. @TaifaStars_ pic.twitter.com/OD5jpSLINc
— TFF TANZANIA (@Tanfootball) January 3, 2024
Oczywiście możemy się z tego śmiać. Nazywać AFCON „Pucharem Szamana” i narzekać na rozgrywanie turnieju w środku sezonu. Jednak dla wielu uczestników, którzy pojadą grać na imprezie rozgrywanej w Wybrzeżu Kości Słoniowej, będzie to niezapomniane i jedyne w swoim rodzaju przeżycie. Zwłaszcza dla graczy, jak Haji Mnoga i Ben Starkie, którzy o największych europejskich stadionach mogą na razie tylko pomarzyć i na co dzień grają dla półprofesjonalnych drużyn. Tanzania na Pucharze Narodów Afryki zmierzy się w grupie z Marokiem, Zambią oraz Demokratyczną Republiką Konga. Omawiana dzisiaj dwójka 21-latków już 17 stycznia stanie przed szansą spełnienia swoich marzeń i przyniesienia radości całemu narodowi.
„To będzie wiele znaczyć dla mieszkańców naszego domu” – mówi na koniec rozmowy Ben Starkie. „Naszym celem jest zapewnienie im jak najlepszych występów i dotarcie w turnieju jak najdalej. Chodzi o pokazanie, co Tanzania ma do zaoferowania pod względem talentów. Otworzy to oczy mieszkańcom kraju, ponieważ stanowimy inną grupę niż w przeszłości i możemy konkurować z większymi krajami w Afryce. Nie jesteśmy koniecznie już postrzegani jako słabszy lub mały kraj”.

