Wiele wskazuje na to, że projekt, który w Manchesterze tworzy Erik ten Hag, będzie w najbliższej przyszłości kontynuowany. Holender wypowiedział się w minionym czasie, że współpraca z nowymi udziałowcami może być kluczem do sukcesu w przyszłości.
„Bieżący kalendarz jest na tyle intensywny i złożony, że jeszcze nie miałem okazji porozmawiać z nowymi udziałowcami. Z pewnością w odpowiednim czasie to nastąpi i nie mogę się tego doczekać. Chcę współpracować z INEOS, a oni chcą kontynuować współpracę ze mną. Wiele szczegółów dopracujemy na wspomnianych spotkaniach, tam wszystko się powinno potwierdzić”. – mówił ten Hag
Zapytany o presję związaną z regularną obecnością właścicieli na treningach i spotkaniach odpowiedział:
„Skupiam się w pełni na nadchodzących spotkaniach. Nie chcę się rozpraszać. Na wszystko będzie czas. Uważam mimo wszystko, że to pozytywne zjawisko i widzę wielkie możliwości dalszego działania”.
Zwolenników działań ten Haga jest zapewne tyle, co jego przeciwników. W świetle wypowiedzianych słów, próżno jednak szukać rychłego zwolnienia trenera. Wiele wskazuje na to, że cieszy się on poparciem i zaufaniem zarządu.
