Minione raporty dotyczące bezpieczeństwa na stadionach Premier League nie napawają optymizmem. Wśród rażących informacji znajdują się już nie tylko chuligańskie wybryki, ale również śladowe ilości narkotyków. Kiedy wraz ze sportem i rywalizacją w parze idą narkotyki, to mimo wszystko, coś idzie nie tak…
„Istnieją mnogie dowody potwierdzające udział narkotyków na niemal wszystkich piłkarskich stadionach. Są one zbierane i potwierdzane przez specjalistów sprawdzających m.in. czystość i bezpieczeństwo łazienek klubów. Są to miejsca, w których psy policyjne znajdują śladowe ilości narkotyków”. – komentował Mark Roberts, przewodniczący wydziału policji, zajmujący się piłką nożną
Frustrujące i niepokojące wiadomości dotyczące zakazanych substancji mogą odbić się nawet na zwykłych kibicach. W kulisach mówi się o chociażby cofaniu w najbardziej zagrożonych miejscach pozwolenia na sprzedaż alkoholu. Abstrahując od szkodliwych substancji, nie brakuje również śladowych nadużyć w świetle wchodzenia na stadion bez biletu, czy wzmożonej agresji wśród kibiców.
Co według was przyczynia się do poszerzenia działalności „szarej strefy” na stadionach w Anglii? Jakie kroki powinny być następne względem wspomnianej sytuacji? Zapraszamy do dyskusji!

