Niesamowite obrazki oglądali kibice podczas piątkowego spotkania Pucharu Anglii na Meadow Lane. W meczu Notts County ze Shrewsbury gospodarze zrobili pokaz defensywnych absurdów. I to aż trzykrotnie! Trzy gole stracone w kuriozalnych okolicznościach wyrzuciły ich z FA Cup.

„Co oni robią?” – mogli pytać kibice Notts County, oglądając popisy defensywy ich ukochanego klubu w piątkowy wieczór. Zasłużona drużyna odpadła z FA Cup w absurdalnych okolicznościach. Piłkarze czwartoligowca nie jedno-, nie dwu-, ale aż trzykrotnie zrobili kuriozalny prezent Shrewsbury Town! W efekcie przegrali 2:3 i wylecieli za burtę rozgrywek.

Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Nieporadność, problemy z zachowaniem równowagi czy wybiciem piłki. Pojedynczo może się to zdarzyć. Kilkukrotnie w jednej akcji? Też się zdarza. Ale w takim natężeniu w jednym meczu? To już trudne do uwierzenia. Ale zdarzyło się na Meadow Lane. Zobaczcie, co wyprawiali gracze Notts County. W rolach głównych kolejno: Aiden Baldwin (nr 15), ponownie Baldwin w duecie z Richardem Brindleyem (2) oraz para Will Randall (14) i Conell Rawlinson (5).

Co ciekawe, na wszystkich tych dziwacznych zagraniach skorzystał Ryan Bowman. 32-letni napastnik trzecioligowego Shrewsbury popisał się hattrickiem. I trzeba przyznać, że taki popis to niemałe zaskoczenie, bo w ostatnich 22 występach strzelił… jednego gola. Ach, to było naprawdę dziwaczne spotkanie!