Saudi Pro League wciąż zamierza przeprowadzać wielkie transfery. Dyrektor sportowy ligi, Michael Emenalo, potwierdził, że jej ambicje nie maleją.
W letnim okienku transferowym saudyjskie kluby ściągnęły wiele głośnych nazwisk. Wiele z nich z Premier League, m.in. Riyada Mahreza, N’Golo Kanté, Edouarda Mendy’ego czy Rubena Nevesa. Zgodnie z oficjalnym raportem FIFA ich wydatki osiągnęły ponad 875 milionów dolarów (ponad 700 milionów funtów) i ustępowały tylko angielskiej ekstraklasie.
Po wielkim zaciągu projekt nowej, potężnej ligi saudyjskiej nie zamierza osiadać na laurach. Michael Emenalo, były dyrektor techniczny Chelsea, pełniący obecnie obowiązki dyrektora sportowego Saudi Pro League, zapowiedział, że wciąż celuje w wielkie transfery. Podkreślił też, że teraz priorytety się trochę zmienią. Ważny będzie też rozwój infrastruktury i sfer pozaboiskowych.
Mam nadzieję, że [zimowe okienko] nie będzie aż tak pracowite. Sądzę, że wykonana przez nas praca była interesująca, agresywna. Uważam, że większość klubów ma to, czego potrzebuje. Mam nadzieję, że teraz uwaga skupi się na pracy w ośrodkach treningowych, aby rozwinąć tych zawodników i pozwolić im na przystosowanie się i pokazanie pełnych możliwości – cytuje jego wypowiedź dla ligowych mediów Sky Sports. – Teraz, niezależnie od tego, jakich poprawek będą potrzebować kluby, z dostępnym czasem i odpowiednim przygotowaniem, wierzymy, że przeprowadzimy wzmocnienia z najwyższej półki. Będziemy kontynuować wsparcie, żeby wykorzystać każdą okazję, aby sprowadzić bardziej utalentowanych graczy, którzy chcą zawitać w Królestwie Arabii Saudyjskiej.
Rozwój ligi to element planu rozwoju futbolu w kraju, którego kulminacją będzie organizacja Mistrzostw Świata 2034. Arabia Saudyjska była jedyną kandydaturą w konkursie, którego termin zgłoszeń dobiegł końca 31 października.
O jak wielkich wzmocnieniach mowa? Na razie trudno stwierdzić. Należy jednak pamiętać, że Saudyjczycy zdołali przekonać do transferu gwiazdy pokroju Cristiano Ronaldo czy – wówczas aktualnego jeszcze – laureata Złotej Piłki, Karima Benzemę. Latem kuszono też m.in. Mohameda Salaha.

