Ange Postecoglou uchylił rąbka tajemnicy na temat procesu, wedle którego wybiera swoich przyszłych zawodników. 

W letnim okienku transferowym Spurs wydali ponad 150 milionów funtów na nowych zawodników. W ramach tego zaciągu, do klubu przybyli tacy zawodnicy jak James Maddison, Micky Van de Ven czy Guglielmo Vicario. Oczywiście, w sfinansowaniu części z tych transferów pomogło odejście z klubu Harry’ego Kane’a. Ostatecznie Anglik kosztował Bayern około 100 milionów funtów.

Taka zmiana wyszła jednak Spurs na dobre. Obecnie Koguty zajmują pierwsze miejsce w Premier League i nadal są niepokonani w tym sezonie ligowym. Duża w tym zasługa zarówno Ange Postecoglou, jak i nowych zawodników Kogutów. O procesie ich pozyskania wypowiedział się sam Australijczyk.

Po pierwsze, nie postrzegam ich jako zawodników – to ludzie. Zwłaszcza kiedy funkcjonujesz na tym poziomie, dookoła jest wielu bardzo utalentowanych zawodników. Wydawałoby się, że ciężko nie trafić, kiedy wszyscy Ci zawodnicy są tak dobrzy. Bardziej chodzi tutaj o dopasowanie do drużyny. Czy pasują do stylu, w którym będziemy grali? Czy mają właściwą osobowość? 

To dla mnie niezwykle ważne. W stylu gry, który preferujemy, musisz mieć konkretne nastawienie jako jednostka. Musisz być odważny i chcieć rzucać sobie wyzwania każdego kolejnego dnia. 

Przed pozyskaniem kogokolwiek, zawsze rozmawiam z zawodnikiem, żeby spróbować wyczuć jakiego typu osobą jest. Nie chcę ich w żaden sposób osądzać, ale chcę się z nimi rozumieć, wiedzieć dlaczego chcą do nas przyjść. 

Już w poniedziałkowy wieczór nowe nabytki Kogutów będą mogły pokazać się z dobrej strony po raz kolejny. Wtedy bowiem odbędzie się derbowe spotkanie, w którym Tottenham podejmie Chelsea.