Fede Valverde to niewątpliwie jeden z najbardziej elektryzujących pomocników na świecie. Za nietuzinkowym charakterem stoją również wielkie możliwości i umiejętności. Nic dziwnego, że kluby Premier League chciałyby mieć go u siebie. Jak pokazuje rzeczywistość – raczej nic z tego.
„Oferty z Premier League? Mam możliwość gry w Realu Madryt. Kiedy przyjdzie czas, że przestanę to czuć, to prawdopodobnie rozejrzę się za innym rozwiązaniem, lub zrobi to za mnie klub”. – skomentował reprezentant Urugwaju
Według niektórych źródeł, pomocnik miał nawet nie brać pod uwagę potencjalnie składanych propozycji i ofert z Anglii. Jest on na tyle skupiony na rozwoju kariery w Madrycie, że przenosiny do Premier Leauge nie wchodzą w grę. Podczas minionego okna transferowego w kontekście piłkarza najgłośniej było o zainteresowaniu Liverpoolu. Nie zabrakło jednak wzmianek o Chelsea czy Manchesterze City.
To całkiem chwytliwe i urocze, że współcześnie wciąż mają miejsce tak romantyczne postawy, jak ta Valverde. Czasami warto postawić komfort i spokój nad wygórowane ambicje. To potrafi daleko zaprowadzić.

