Słyszeliśmy i wiedzieliśmy już wiele, to chyba jednak jedna z dziwniejszych fantazji. Erling Haaland opowiedział w ostatnim czasie dlaczego tak bardzo ceni współpracę z Guardiolą. Brzmi to co najmniej ciekawie…
Zapytany o to, kto podczas szkolenia jest gorszy, Alf-Inge Haaland, czy Pep Guardiola, Norweg odpowiedział:
„To dobre pytanie. Muszę przyznać, że Pep faktycznie czasami jest straszny. Mój ojciec jednak znacząco od niego nie odbiega… W każdym razie, jest w tym coś, co mi się podoba. Lubię, kiedy Pep na mnie krzyczy, ponieważ stara się dotrzeć do mojego mózgu, którego często uważa, że nie mam. Lubię to, nie mam na co narzekać, stara się abym był najlepszą wersją siebie”. – skwitował Norweg
Cóż nagrody dla szkoleniowca roku nie wygrywa się bez powodu. Zachwytów nad geniuszem taktycznym i szkoleniowym Hiszpana można zgromadzić cały stos. Jako jedyny był w stanie wygrać potrójną koronę z dwoma różnymi drużynami. Ciężko obecnie przewidzieć koniec hegemonii szkoleniowca, zważywszy na to, że nieustannie się on rozwija, a jego drużyna ewoluuje.

