Abdoulaye Doucoure twierdzi, że mimo zdobycia decydującej o utrzymaniu bramki, nie zasługuje żeby być nazywanym „bohaterem Evertonu”.

Doucoure zdobył bramkę w drugiej połowie spotkania z Bournemouth, które ostatecznie zakończyło się skromnym zwycięstwem The Toffees, które pozwoliło utrzymać się im w Premier League niezależnie od wyników Leeds i Leicester. Francuski pomocnik nie uważa się jednak za bohatera klubu. W wywiadzie stwierdził, że on i jego koledzy przede wszystkim muszą skupić się na nie dopuszczeniu do znalezienia się w podobnej sytuacji w przyszłym sezonie.

Nie dajmy się ponieść. Nie jestem bohaterem, nikt w tym klubie nim nie jest. Pracujemy i gramy dla Evertonu. Musimy być o wiele lepsi niż poziom, który o włos pozwolił nam na utrzymanie się w lidze. Musimy zdać sobie sprawę z błędów, które popełniliśmy w tym sezonie. Każdy z nas pokazał zaangażowanie i determinację w końcówce sezonu. Teraz musimy wrócić mocniejsi i w przyszłym sezonie wnieść Everton wyżej w ligowej tabeli.

Spotkanie przeciwko Bournemouth było dla nas arcyważne. Wszyscy jesteśmy oczywiście bardzo szczęśliwi, ciężko opisać to, jak się czujemy. Daliśmy z siebie wszystko. Nie zagraliśmy najlepszego spotkania w całym sezonie, ale daliśmy z siebie wszystko i wywalczyliśmy ten wynik.