Jurgen Klopp po niedzielnych zwolnieniach Brendana Rodgersa i Grahama Pottera przyznał, że jego przyszłość na Anfield jest problematycznym tematem, o którym się nie mówi.
Potter został zwolniony przez Chelsea w niedzielny wieczór, zaledwie kilka godzin po oficjalnym ogłoszeniu rozstania się Leicester z Brendanem Rodgersem. To była wisienka na torcie ubiegłego tygodnia, na początku którego pracę stracił także Antonio Conte. Łącznie, w bieżącym sezonie aż jedenaście klubów Premier League zmieniło swojego menadżera, a dwa kluby zrobiły to dwukrotnie. O reakcje na taki rozwój wydarzeń został zapytany Jurgen Klopp, który ze względu na rozwój wydarzeń w Liverpoolu przez wielu także jest wymieniany w kontekście ewentualnego pożegnania się z jego obecną pracą.
Co mogę powiedzieć? Myślę, że niewygodnym tematem z którego każdy sobie zdaje sprawę, ale go nie porusza jest to, dlaczego ja nadal siedzę na tym krześle, będąc trenerem Liverpoolu? W tym szalonym świecie jestem jednym z ostatnich na nogach!
Jestem świadomy tego, że siedzę tutaj ze względu na przeszłość, nie ze względu na to co osiągnęliśmy w tym sezonie. Jeżeli to byłby mój pierwszy sezon w klubie, wszystko wyglądałoby trochę inaczej. Jestem tutaj, żeby osiągać rezultaty, nie jestem tutaj jako talizman albo mural na ścianach. Jestem tutaj żeby osiągać rezultaty, zdaję sobie z tego sprawę w stu procentach. Wiem, że jestem tutaj ze względu na to co osiągnęliśmy w ubiegłych latach i nie lubię na tym polegać. Musimy rozwiązać problemy, które trapią nas obecnie. Nie możemy dalej grać tak, jak gramy. Jestem nami bardzo rozczarowany i musimy znaleźć wyjście z tej sytuacji.

