Bieżący sezon przyniósł coraz więcej znaków zapytania dotyczących kadry Manchesteru United. Jedną z najczęściej pojawiających się w dywagacjach postaci jest Anthony Martial, któremu uwagę poświęcił ostatnio Louis Saha. Eks-napastnik Czerwonych Diabłów wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem rodak zawodzi w ostatnich latach.

Gdy Anthony Martial zaliczał świetne wejście do zespołu Manchesteru United latem 2015 roku, wydawało się, że zostanie liderem Manchesteru United. Rzeczywistość jednak zweryfikowała optymistyczne przewidywania. Francuz w ostatnich sezonach pokazywał jedynie przebłyski dobrej formy. W odbudowie nie pomogło mu też nieudane wypożyczenie do Sevilli.

Pojawia się coraz więcej wątpliwości dotyczących napastnika 20-krotnych mistrzów Anglii. Kibice regularnie kwestionują jego przydatność dla drużyny. Dyspozycję 27-latka bez cienia wątpliwości można nazwać rozczarowaniem. Dlaczego? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć były zawodnik Czerwonych Diabłów, Louis Saha.

Jest kilka powodów, które mogę wskazać. Po pierwsze, trafił do United, gdy nie było tam łatwo rozwijać się piłkarzom – mówił Francuz portalowi GOAL. Po drugie, pod względem mentalnym, jego podejście do meczów nie było odpowiednie, by zapewnić sobie regularne miejsce w podstawowym składzie, a konkurencja czasami stanowiła spore wyzwanie. Tu jednak chodzi głównie o jego jakość i możliwość wyrażania siebie tak, jak tego oczekujemy. Kibice stają się bardzo wymagający, jeśli masz duże umiejętności.

Saha zwrócił też uwagę na najbardziej oczywisty problem, z jakim zmaga się Martial – zdrowie. Od początku sezonu 2020/21 urazy wykluczyły Francuza aż z 56 spotkań. W bieżących rozgrywkach zaliczył tylko 14 występów.

Miał kontuzje, a ciągłe powracanie po nich nie stanowi dobrej platformy do pokazania swoich umiejętności. Wiemy, że może pomóc drużynie i nie krytykuję go jak inni eksperci, ale widzimy poziom Manchesteru United, że jego jakość jest zdecydowanie wyższa od tej, którą aktualnie oferuje Martial. Musi być bardzo sfrustrowany, bo na pewno może popracować nad dwoma pierwszymi wymienionymi przeze mnie sprawami. Na tę ostatnią nie ma wpływu. Nie jest zbudowany jak ktoś, kto będzie biegał po całym boisku, pressował i cały czas gwarantował wysoką intensywność.