Desperacja. Tak można opisać końcówkę okienka transferowego w Evertonie. Klub z Merseyside zimą nie kupił żadnego zawodnika, a środki w kasie były. Tym bardziej, że sprzedali Anthony’ego Gordona do Newcastle za 40 milionów funtów.

Ostatecznie jednak by The Toffees utrzymać się w lidze, będą musieli polegać na Dyche’u, którego w klubie uważają chyba za cudotwórcę. Bo jak inaczej interpretować opieszałość władz Evertonu, który będąc w poważnym kryzysie, nie kupił w styczniu żadnego zawodnika? Choć próby były.

Wszystkie jednak zakończyły się niepowodzeniem. Najpierw Danjuma na ostatniej prostej zmienił decyzję i poszedł do Tottenhamu, później Chelsea odrzuciła niedorzeczne pieniądze za Gallaghera (45 milionów), a w sam Deadline Day mieliśmy już istny szał.

The Toffees rzucali pytaniami na prawo i lewo, a jedno z nich powędrowało do Milanu i jak donosi Gianluca Di Marzio, Olivier Giroud nie zastanawiał się nad nim długo. Podobne podejście miało kilkunastu innych zawodników, z którymi Everton kontaktował się w ostatni dzień okienka transferowego. Intencje rozmowy były przeważnie tylko z jednej strony, bo albo klub, albo zawodnik nie był zainteresowany zmianą otoczenia.

Everton pytał aż o 15 zawodników

Na twitterowym koncie EFC Daily można wyśledzić kto był na liście desperacyjnych celów transferowych The Toffees. Podamy ich chronologicznie:

  • Michail Antonio – został w WHU (źródło: Daily Mirror);
  • Kamaldeen Sulemana – wybrał Southampton (Daily Mail);
  • Andre Ayew – prowadzili zaawansowane negocjacje, ale nadal jest wolnym agentem (Daily Mail);
  • Che Adams – klub nie chciał go sprzedać (Telegraph);
  • Sheraldo Becker – klub nie chciał go sprzedać (Telegraph);
  • Paul Onuachu – wybrał Southampton (Foot Mercato);
  • Viktor Gyokeres – został w Coventry (Sky Sports);
  • Moussa Dembele – został w Lyonie (Daily Mirror);
  • Nicolo Zaniolo – został w Romie (Calcio Mercato);
  • Lucas Joao – został w Reading (Daily Mail);
  • Beto – Everton oferował 25 milionów funtów, ale Udinese nie chciało go sprzedać (TuttoMercato);
  • Michy Batshuayi – zawodnik nie chciał odchodzić (The Athletic);
  • Ismaila Sarr – Watford się nie zgodził (The Athletic);
  • Olivier Giroud – zawodnik nie chciał (Calcio Mercato);
  • Jean-Philippe Mateta – został w Crystal Palace (Daily Mail).

Kibice Evertonu zapewne przecierają oczy ze zdumienia i nie wierzą, że o takie nazwiska mógł zapytać klub Premier League. Nie dziwne, że luty rozpoczęli od takiego baneru przed Goodison Park.