Wokół Evertonu dzieje się w ostatnim czasie naprawdę wiele. Klub zakończył współpracę z Frankiem Lampardem i jest w trakcie poszukiwań nowego trenera. Ten proces nie jest jednak prosty, a czas ich goni ponieważ każda kolejna kolejka jest coraz ważniejsza w kontekście walki o utrzymanie. Everton wciąż pozostaje jednym z głównych kandydatów do spadku z Premier League. Dodatkowo niedawno pojawiły się także pogłoski o rzekomym wystawieniu klubu na sprzedaż.

Guardian poinformował o tym jakoby Farhad Moshiri, obecny właściciel The Toffees, miał wystawić drużynę na sprzedaż. Ceną wywoławczą miało być 500 milionów funtów, a klub miał nie narzekać na brak zainteresowania. Brytyjsko-irański miliarder podczas swojej kadencji na Goodison Park zainwestował w zespół setki milionów funtów sprowadzający tym samym ponad 50 piłkarzy oraz inwestując w nowy stadion. Według Guardiana miał on jednak zdecydować o sprzedaży klubu i wyrazić chęć odzyskania chociaż części z kwoty zainwestowanej w zespół.

Informacje te okazały się jednak błędne. Zaprzeczyć plotkom miał sam Moshiri, z którym w tej sprawie skontaktowało się Liverpool Echo. Stwierdził on, że proces budowy nowego stadionu wciąż jest aktualny. Jednocześnie kolejny raz mocno zaznaczył, że klub nie został wystawiony na sprzedaż i medialne doniesienia nie mają nic wspólnego z prawdą.