Ghański defensor Abdul Baba Rahman, obecnie przebywający na wypożyczeniu z Chelsea do Reading przyznał, że jakiś czas temu był bardzo bliski podjęcia decyzji o zawieszeniu butów na kołku. 

Trzeba przyznać, że kariera Ghańczyka w Londynie zdecydowanie nie potoczyła się tak, jak miała – zawodnik trafił do The Blues w 2015 roku i od tamtej pory rozegrał dla Chelsea zaledwie 15 spotkań! Notoryczne kontuzje, liczne wypożyczenia – powodów takiego stanu rzeczy bez wątpienia było kilka. Wielu kibiców może dziwić się, że Rahman nadal jest zawodnikiem klubu ze Stamford Bridge. Jak sam przyznaje, jakiś czas temu był bliski podjęcia decyzji przez którą nie byłby zawodnikiem żadnego klubu – na skutek kolejnej poważnej kontuzji Ghańczyk poważnie rozważał zakończenie piłkarskiej kariery. Jak jednak twierdzi, w tym najtrudniejszym momencie znalazł pomoc i oparcie właśnie w osobach, które pracują w Chelsea.

3 lata temu poszedłem do domu po badaniach czegoś, co myślałem że było drobnym urazem, a okazało się poważnym uszkodzeniem więzadeł w kolanie. To była trzecia podobna konttuzja i myślałem, że to już za wiele, że tej nie będę w stanie wytrzymać, przyjąć. Było mi naprawdę ciężko. Chciałbym podziękować Paco Boscy, Thierry’emu Laurentowi, Johnowi Fearnowi i Stewartowi Vaughanowi, którzy pracują w Chelsea. Wszyscy oni byli dla mnie jak anioły. W pewnym momencie zdecydowałem, że muszę odpuścić piłkę z powodu wszystkich komplikacji, z którymi się mierzyłem. Oni nieustannie dawali mi pewność siebie, żeby ostatecznie tego nie zrobić i walczyć o swoje marzenia.

 

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie