Po raz pierwszy od 4 września i porażki z Manchesterem United, Arsenal stracił punkty na boiskach Premier League. Kanonierzy zremisowali 1:1 z Southampton na Saint Mary’s. Po meczu Mikel Arteta nie krył frustracji związanej z niewykorzystanymi szansami, jakie stworzyli sobie jego podopieczni. 

Od wspomnianej wyżej przegranej na Old Trafford, lider tabeli zanotował serię ośmiu wygranych z rzędu. Składały się na to po cztery mecze w Premier League oraz Lidze Europy. Kanonierzy w pokonanym polu zostawiali m.in. Liverpool oraz Tottenham.

Strata punktów musiała się jednak prędzej czy później wydarzyć. Padło na pojedynek na południowym wybrzeżu, w którym Arsenal wcale nie grał źle. Goście wyszli na prowadzenie już w 11. minucie po kolejnym trafieniu Granita Xhaki. Pojawiły się okazje na zdobycie kolejnego gola, lecz piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki Gavina Bazunu po raz drugi w tym meczu. Wręcz przeciwnie, w 65. minucie do siatki trafił Stuart Armstrong i mecz zakończył się remisem 1:1.

Viaplay
Viaplay

Zapytany na antenie Sky Sports czy czuje frustrację po takim meczu, Arteta odpowiedział:

Tak, szczególnie ze świetnymi okazjami, które sobie stworzyliśmy.

Po tym, w jaki sposób rozpoczęliśmy ten mecz i jak graliśmy w pierwszej połowie, powinniśmy go zakończyć z innym wynikiem. Słowa uznania należą się Southampton za sposób, w jaki wyszli na drugą połowę. Nie byliśmy już tak dokładni i cierpliwi z piłką, jak w pierwszej części gry. Prowokowaliśmy dużo dalekich wrzutów z autów i stałych fragmentów, co zakłóciło naszą grę – dodał Hiszpan.

Pomimo słabszej drugiej połowy, Arteta uważa, że jego zespół stworzył sobie wystarczająco okazji, żeby wrócić do domu z trzema punktami.

Mimo wszystko myślę, że w drugiej połowie stworzyliśmy sobie dwie dogodne okazje i powinniśmy wygrać ten mecz. Niestety tak się nie stało.

Arsenal nadal jest liderem Premier League z dwoma punktami przewagi nad Manchesterem City. W czwartek Kanonierzy zagrają na wyjeździe z PSV, a w niedzielę podejmą Nottingham.

Wnioski z meczu Southampton – Arsenal przeczytacie TUTAJ.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie