Według Davida Ornsteina, menadżer Sportingu Lizbona Ruben Amorim jest jednym z głównych kandydatów do zastąpienia zwolnionego Stevena Gerrarda na pozycji trenera Aston Villi.

Co nie może nikogo dziwić, po przegranej 0-3 z Fulham, którą z trybun obejrzał właściciel Aston Villi czara goryczy się przelała i pozbawiony posady został Steven Gerrard. The Villans są w fatalnej dyspozycji, obecnie zajmując ostatnie bezpieczne miejsce nad strefą spadkową w tabeli Premier League. Brak klarownej wizji, stylu gry, a nawet ustawienia i podstawowej jedenastki – drużyna prowadzona przez byłego kapitana Liverpoolu była czystym chaosem w negatywnym tego słowa znaczeniu. Remedium na wymienione bolączki ma być według włodarzy The Villans menadżer Sportingu Lizbona, Ruben Amorim.

Portugalczyk jest uważany za jednego z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia – między innymi poprowadził on Sporting do pierwszego od 19 lat Mistrzostwa Portugalii w sezonie 2020-21, zdobywając przy tym nagrodę trenera roku w Primeira Liga. Niedawno dał się również we znaki Spurs, pokonując ekipę prowadzoną przez Antonio Conte 2-0 w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Innymi, bardzo zresztą ambitnymi kandydatami do objęcia posady trenera drużyny z Villa Park są Mauricio Pochettino i Thomas Tuchel, jednak obaj panowie nie są podobno zbyt chętni do nawiązania współpracy z Aston Villą. W kręgu zainteresowań włodarzy The Villans znajduje się również menadżer Brentford Thomas Frank, jednak The Bees mają nadzieję, że 49-latek pozostanie w klubie.

 

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie