Liverpool w fatalnym stylu przegrał wczorajsze spotkanie w Lidze Mistrzów z Napoli. Wicemistrz Anglii mierzy się z kryzysem, co uwydatniło spotkanie we Włoszech. Jürgen Klopp w pomeczowym wywiadzie podzielił się kilkoma przemyśleniami, odnoście formy zespołu.

Nie jest to łatwy czas ani dla szkoleniowca ekipy z Anfield, ani dla samych piłkarzy. Środowe starcie na Stadio Diego Armando Maradona było koszmarne. Liga Mistrzów mogła być nowym startem dla The Reds, żeby udowodnić, że złą kartę można jeszcze odwrócić. Liverpool wygrał tylko dwa z siedmiu meczów we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Jürgen Klopp uważa, że ​​jego zespół musi być lepszy „w zasadzie we wszystkim”.

To było naprawdę trudne do zniesienia, ale nie powiedziałbym, że to aż tak trudne do wyjaśnienia. Po pierwsze, Napoli grało naprawdę dobrze, a my nie. To pierwsze wyjaśnienie porażki. Dwie bramki, które straciliśmy, podaliśmy im na talerzu. Nie byliśmy zwarci ani w defensywie, aniofensywie. Z Alissonem w bramce trzeba b naprawdę słabym, aby stracić trzy bramki w pierwszej połowie – mówił szkoleniowiec w rozmowie z BT Sport.

W sobotę Liverpool wróci do rozgrywek Premier League. The Reds podejmą na własnym stadionie drużynę Wolverhampton. Niemiecki menedżer uważa, że zespół Bruno Lage’a powinien się śmiać, gdy zobaczył ich grę z Napoli.

Za trzy dni musimy zagrać w lidze. Gdyby Wolves oglądali dzisiejszy mecz, nie przestaliby się śmiać i powiedzieliby, że to idealny moment. Musimy wymyślić siebie na nowo  dodał trener The Reds. Brakuje wielrzeczy, ale nie we wszystkich meczach. Zabawne jest to, że musimy to zrobić w środksezonu.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie