4. kolejka Premier League stawia na starcia potentat kontra słabeusz, ale czy na pewno? Czy Liverpool, Arsenal czy Manchester United z łatwością ograją swoich rywali, a może czekają nas niespodzianki? A to nie wszystko, co oferuje najlepsza liga świata w ten weekend!

Czy Manchester United pójdzie za ciosem?

Skazywany na pożarcie przez Liverpool Manchester United ku zdziwieniu wszystkich ograł The Reds 2:1. I to nie po murowaniu swojego pola karnego przez 90 minut i jednej fartownej bramce po stałym fragmencie gdy, tylko po całkiem niezłym spotkaniu. Ogranie wicemistrzów Anglii może być dla United nowym startem sezonu, odrzuceniem kompromitacji z Brentford i Brighton w niepamięć. Zwłaszcza że ich następny rywal jest już o wiele łatwiejszy od Liverpoolu.

Manchester United rozpocznie 4. kolejkę Premier League wyjazdem na St. Mary’s Stadium, gdzie zmierzą się z Southampton. Święci notują mieszany start sezonu, podobnie jak Czerwone Diabły. Porażka w słabym stylu ze Spurs, a remis z Leeds i wygrana z Leicester to owoc dwóch comebacków, gdzie w obu przypadkach Southampton musiało gonić wynik. Czy zadziała tu zasada „do trzech razy sztuka” i Święci znów będą odrabiać straty, aby na koniec urwać punkty rywalom?

Viaplay
Viaplay

Do tego dla kibiców Manchesteru United mamy dodatkowy smaczek. W meczu z Southampton debiut w nowych barwach może zaliczyć Casemiro. Erik ten Hag już zakomunikował, że Brazylijczyk trenuje z zespołem, czyli możemy spodziewać się już pierwszych minut w czerwonej koszulce. Pytanie brzmi, czy jest już gotowy na wyjściowy skład. Po tak dobrym meczu McTominaya z Liverpoolem nie jesteśmy pewni…

Transmisja: Sobota 27.08.2022 o godzinie 13:30 w Viaplay!

Mały hit kolejki?

Po trzech pierwszych kolejkach na 4. i 5. miejscu w tabeli Premier League znajdują się Leeds United oraz Brighton and Hove Albion. Obie te ekipy zaczęły nowy sezon obiecująco i tak się składa, że w 4. serii meczów ligi angielskiej zagrają ze sobą. Może to być jeden z nieoczywistych hitów tego weekend.

Ofensywnie i ze sporą liczbą goli. Tak można określić start sezonu Leeds i Brighton. Choć Mewy mają tych bramek nieco mniej, ale na ich usprawiedliwienie mamy mecz z Newcastle, które cudem zachowało tam czyste konto. Niemniej, o „0” z tyłu będzie trudno dla obu ekip w ich bezpośrednim starciu. Leeds braki w obronie nadrabia świetnie grającą ofensywą, a zwłaszcza duetem Rodrigo – Harrison. Hiszpan ma już na koncie 4 gole w tym sezonie i nie zamierza się zatrzymywać. Anglik natomiast ma 3 asysty i jest jednym z liderów ligi, jeśli chodzi o wykreowane sytuacje dla kolegów. Możemy liczyć na to, że nawet dobrze wyglądająca defensywa Brighton może mieć z Pawiami problemy, podobnie jak Chelsea. Jednak i Brighton nie możemy skreślać, bo u siebie są jedną z groźniejszych ekip w lidze, a trio Trossard – Welbeck – Gross już uprzykrzyło życie Manchesterowi United czy West Hamowi.

I oczywiście dla nas, Polaków, jest to kolejna okazja na śledzenie Polaka w Premier League. Niestety jednego, ponieważ Jakub Moder leczy uraz, a Kacper Kozłowski został wypożyczony z Brighton do Vitesse, ale przy obecnej formie Mateusz Klich może nam dostarczyć wiele emocji!

Transmisja: Sobota 27.08.2022 o godzinie 16:00 w Viaplay!

Czy Liverpool w końcu coś wygra?

Jednym z największych zaskoczeń początku sezonu jest postawa Liverpoolu. Co prawda, to tylko 3 pierwsze mecze, ale dla zespołu takiej klasy nie mieć ani jednego zwycięstwa to ogromny falstart. Zwłaszcza że tylko Manchester United na papierze powinien być trudnym rywalem dla podopiecznych Kloppa.

Teraz mają idealną okazję na przełamanie. Bournemouth również słabo zaczęło sezon. Swój pierwszy mecz po powrocie wygrali, ale starcia z Manchesterem City i Arsenalem udowodniły, że droga do utrzymania daleka, a nie każdy piłkarz jest gotowy na poziom Premier League. Dlatego Liverpool nie będzie miał chyba lepszej okazji na przełamanie. Tym bardziej że zagrają oni na Anfield.

Nie możemy wykluczyć jednak kolejnej niespodzianki. 3 punkty z Fulham i Crystal Palace też miały być pewne. Do tego dochodzą problemy z kontuzjami. Liverpool na Bournemouth może wyjść nawet bez 10 piłkarzy pierwszego zespołu, jeśli wliczymy też pauzę Darwina Nuneza. Nie jest to dobry prognostyk dla zespołu, który chce walczyć na wszystkich czterech frontach. Czy Bournemouth skorzysta na tym, że zamiast Thiago Alcantary czy Nuneza zagrają Milner i Firmino?

Transmisja: Sobota 27.08.2022 o godzinie 16:00 w Viaplay!

 

Viaplay

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie