Thomas Tuchel wciąż może liczyć na spore wsparcie pieniężne i mocne działania na rynku transferowym. Niemiecki trener uważa, że wzmocnień wymaga środek pomocy jego zespołu. Utwierdziła go w tym ostatnia kontuzja N’Golo Kante. Z tego powodu złożyli oni ofertę za pomocnika Atletico Madryt, Marcosa Llorente.

Pierwsza z ofert Chelsea opiewała na około 50-60 milionów euro. Hiszpanie nie mają zamiaru przystawać na takie warunki. Wszakże sama klauzula odstępnego Llorente wynosi 120 milionów euro. Całe negocjacje między obiema ekipami trwają już od kilku dni.

Chelsea nie zamierza jednak ich przerywać, bo nadal jest mocno zdeterminowana, by sfinalizować transfer. Jest szansa, że The Blues zechcą wyłożyć na stół około 100 milionów euro. Tylko taka oferta będzie w stanie zadowolić oczekiwania ekipy ze stolicy Hiszpanii. 27-letni pomocnik mógłby bardzo wydatnie podnieść poziom gry Londyńczyków, a także dość szybko zadomowić się w taktyce preferowanej przez trenera Tuchela.

Matteo Moretto uważa, że obie strony wciąż nie zakończyły rozmów, a Atletico chętnie rozważy zaakceptowanie oferty w okolicach 100 milionów euro. Llorente dla zespołu dowodzonego przez Diego Simeone rozegrał już 122 mecze, w których zdobył 18 bramek oraz 20 asyst. Przed przybyciem do Atletico był zawodnikiem lokalnego rywala, czyli Realu Madryt.