Jest wiele metod, aby pozbawić się wstępu na stadion. Wbieganie na murawę, bójka na trybunach, wnoszenie pirotechniki, kiedy jest ona zabroniona. Ale dostać zakaz stadionowy za stanie na trybunach jest rzeczą raczej nową. Na taki ruch zdecydowało się Burnley.

Na Turf Moor podczas wczorajszego spotkania Burnley z Hull City (1:1) na dwóch krzesełkach widniały nakładki z nalepką „Persisting Standing = Stadium Ban”. I rzeczywiście, ktoś tego bana za „uporczywe stanie”, i tym samym przeszkadzanie innym kibicom, dostał. Niejaki Conor.

Cześć Conor, z tej strony szef zespołu ds. bezpieczeństwa i ochrony na Turf Moor.

W tym sezonie klub przyjął zdecydowane stanowisko w sprawie uporczywego stania, które było jednym z problemów zgłaszanych na trybunie North Lower, i z tego powodu do Ciebie piszemy.

Ciągłe stanie nie tylko utrudnia innym oglądanie i psuje im zabawę, ale także narusza kwestie bezpieczeństwa oraz łamie regulamin korzystania z obiektu, na który się zgadzasz, kupując bilet. Klub pracuje zgodnie z certyfikatami bezpieczeństwa wyznaczonymi przez Safety Advisor Group [grupa doradcza ds. bezpieczeństwa] oraz Sports Grounds Safety Authority [urząd ds. bezpieczeństwa na obiektach sportowych] i został poproszony o interwencję, zanim oni sami to zrobią, więc zadecydowano, że:

Twoje zachowanie było nie do zaakceptowania i jawnie ignorowałeś liczne uwagi stewardów, abyś zajął swoje miejsce. Zespół ds. bezpieczeństwa zgodnie uznał, że otrzymasz zakaz stadionowy na Turf Moor na spotkania:

  • z Hull City
  • z Blackpool

Z jednej strony można się zgodzić. Skoro kibic nie reagował na uwagi obsługi stadionu i dalej psuł widowisko innym, to na jakąś karę zasługuje. Z drugiej, zakaz stadionowy za stanie brzmi komicznie i dla wielu osób jest to zdecydowanie za wysoka kara na mimo wszystko mało szkodliwy czyn.

Pozostaje tylko sparafrazować klasyka – na Turf Moor się nie stoi. Tam się siedzi i się kibicuje.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie