To już pewne. Robert Lewandowski żegna się z Bayernem Monachium. Polak po testach medycznych złoży podpis na kontrakcie z Barceloną, a będzie on obowiązywał przez następne trzy lata. Bayern powoli chce zabezpieczyć się na przyszłość i już teraz rozgląda się za alternatywą dla Lewego. Najpoważniejszym kandydatem do wzmocnienia kadry mistrza Niemiec jest Harry Kane – informuje Florian Plettenberg.

Odejście z klubu Roberta Lewandowskiego wymusi w klubie z Monachium pewne zmiany. Bawarczycy dokonali latem kilku, całkiem pokaźnych transferów (Mane, Gravenberch, Mazraoui), jednak pozycja napastnika wciąż nie jest wystarczająco dobrze obsadzona. Po odejściu Polaka Bayern po prostu musi rozejrzeć się za nowym snajperem. Zdaniem niemieckich dziennikarzy z Florianem Plettenbergiem na czele, następcą Polaka na Allianz Arena może zostać snajper Tottenhamu, Harry Kane.

Jak na razie priorytetem transferowym zespołu z Monachium jest ściągnięcie obrońcy Juventusu, Matthijsa de Ligta. Osiągnięto już nawet wstępne porozumienie między obiema stronami. Teraz na drodze do finalizacji transferu zostało uzgodnienie warunków z samym piłkarzem. Następną pozycją, którą będzie chciał wzmocnić Nagelsmann będzie właśnie pozycja napastnika.

Jeszcze niedawno na szycie listy życzeń włodarzy Bayernu znajdował się Erling Braut Haaland. Jak wszyscy wiemy Norweg zdecydował się zasilić szeregi obecnego mistrza Anglii, Manchesteru City. Taki stan rzeczy doprowadził do sytuacji, w której Bawarczycy skierowali swoją uwagę na Kane’a.

Mistrzowie Niemiec jeszcze niedawno rozważali transfer Anglika w trwającym okienku transferowym. Plettenberg informuje, że klub z Niemiec coraz bardziej skłania się do finalizacji transferu dopiero w przyszłym roku. Sam napastnik jeszcze nie myśli o przeprowadzce. Reprezentant Anglii przyznaje, że chce dać szansę projektowi Conte. Do konkretnych rozmów między obiema stronami ma dojść dopiero w 2023 roku.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie