Dziennikarze The Times twierdzą, że nieudane negocjacje z Diego Carlosem w najmniejszym stopniu nie zniechęcą Newcastle do transferowej ofensywy. Sroki są gotowe wyłożyć naprawdę ogromne pieniądze po to, aby na St James’ Park zawitał wkrótce Lucas Paqueta.

Choć w mediach pojawia się mnóstwo plotek łączących różnych zawodników z zespołem Newcastle, tak trzeba otwarcie przyznać, że zarząd Srok wie co robi. Wypożyczenie Matta Targetta, ściągnięcie Dana Burna czy jeden z największych transferów zimowego okienka – Bruno Guimaraes wyszło ekipie Howe’a tylko na dobre.

Środek tabeli nie urządza bogatych działaczy NUFC. Wiadomo – apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego w przyszłym sezonie Newcastle chce bić się o europejskie puchary. A żeby grać o coś więcej potrzeba wzmocnień – i to w zasadzie na każdej formacji.

Viaplay
Viaplay

Howe i spółka na początek chcieliby wzmocnić drugą linię zespołu. W tym celu Sroki wkrótce mają zgłosić się po pomocnika Lyonu… Lucasa Paquetę.

Brazylijczyk ma za sobą naprawdę świetny sezon w barwach Lyonu. Jego zespół w poprzednich rozgrywkach zajął dopiero ósme miejsce, dlatego niewykluczone, że już wkrótce zmieni on barwy klubowe. W kolejce po zawodnika francuskiej ekipy stoi właśnie Newcastle. Podobno perspektywa braku europejskich pucharów na St James’ Park nie odstrasza Paquety.

W przypadku, gdyby obie strony doszły do porozumienia, tak prawdopodobnie Brazylijczyk zostanie najdroższym transferem w historii klubu. Do tej pory był nim Joelinton, za którego zapłacono blisko 40 milionów funtów.

24-letni pomocnik jest wychowankiem Flamengo. Po odejściu z ojczyzny kolejnym krokiem był Milan, z którym Paqueta rozstał się właśnie na rzecz Olympique Lyon.

W minionym sezonie pomocnik reprezentanta Ligue 1 wystąpił w 44 meczach. Jego wartość rynkowa oscyluje w granicy 35 milionów euro.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie