Jeśli nie wiedzieliście lub zapomnieliście o tym, że Dale Stephens zamienił Brighton na Burnley, to właśnie pomocnik pokazuje „jestem”. 32-latek prowadził samochód pod wpływem alkoholu i nie uniknął konsekwencji.

Pomocnik został ukarany grzywną w wysokości 3000 funtów oraz zakazem prowadzenia pojazdów na 12 miesięcy, po tym gdy przekroczył limit alkoholu w wydychanym powietrzu. Test oddechowy wykazał 59 mikrogramów alkoholu na 100 ml, podczas gdy limit wynosi 35 mikrogramów.

Stephens pojawił się w sądzie w Stockport i przyznał się do popełnienie przestępstwa. Wraz z innymi kosztami zapłaci około 3500 funtów, a zakaz prowadzenia pojazdów potrwa 12 miesięcy. Ten okres może skrócić się do 9 miesięcy, jeśli do 11 listopada ukończy kurs jazdy, który zostanie zatwierdzony przez Sekretarza Stanu.

Burnley skomentowało wybryki swojego zawodnika za pośrednictwem swojej strony internetowej.

Burnley Football Club wie o incydencie policyjnym z udziałem jednego z naszych graczy, Dale’a Stephensa.

Jako klub piłkarski trzymamy się silnych wartości i utrzymujemy wszystkich naszych zawodników i pracowników zgodnie z najwyższymi standardami. W związku z tym traktujemy ten incydent z najwyższą powagą, gdyż podejmowane są postępowania prawne. Jako Klub zdecydowanie potępiamy działania, które doprowadziły do tego incydentu i w związku z tym procedury dyscyplinarne będą prowadzone również wewnątrz klubu.

Burnley Football Club nie będzie więcej komentować tej sprawy.

Pomocnik w tym sezonie ligowym rozegrał zaledwie 122 minuty, a łącznie w dwa sezony zgarnął ich 379. Jego przygoda na Turf Moor jest tragiczna, a do tego sam dołożył sobie dodatkowych kłopotów.