Za Burnley murem – Sean Dyche odmawia Lisom

We wtorek władze Leicester City podały do opinii publicznej informację, że z posady szkoleniowca zwolniony został Craig Shakespeare. 53-letni Anglik, który za rządów Claudio Ranieriego pełnił funkcję jednego z jego asystentów pożegnał się ze stanowiskiem po siedmiu miesiącach od objęcia zespołu, a zaledwie cztery po tym, jak parafował nową umowę.

Powodem takiego stanu rzeczy były niezadowalające wyniki Lisów utrzymujące się od początku rozgrywek. Pod wodzą Shakespeare’a zanotowali oni zaledwie jedną wygraną i trzy remisy w ośmiu pierwszych spotkaniach ligowych, przez co plasują się w strefie spadkowej. Nastroje nieco poprawiły dwie pucharowe wygrane (4:1 z Sheffield Utd i 2:0 z Liverpoolem), jednak było to niewystarczające do utrzymania posady. W sobotnim starciu z walijskim Swansea zespół poprowadzi Michael Appleton, ale włodarze już rozglądają się za nowym szkoleniowcem.

Jak udało się ustalić angielskim mediom najwyżej stoją akcję Chrisa Colemana, selekcjonera reprezentacji Walii, a tuż za nim znajduje się nazwisko Seana Dyche’a, szkoleniowca ligowego rywala – Burnley. Poza tym figurują tam znani z angielskich aren Carlo Ancelotti, Sam Allardyce, David Moyes, Alan Pardew czy Roberto Mancini. Każdy z nich w mniejszym lub większym stopniu przesiąknął brytyjskim futbolem, jednak największa uwaga skupia się na pierwszej dwójce. O ile Coleman nie wyraził jeszcze swojego zdania na ten temat, o tyle menedżer The Clarets przyznał, iż mimo że schlebia mu zainteresowanie, na ten moment skupia się tylko i wyłącznie na projekcie swojego klubu.

Przede wszystkim nie chcę, aby jakikolwiek menedżer tracił pracę. Jestem w tej branży i to jest bardzo trudne. W tej sytuacji zawsze pojawia się empatia. 

To nie pierwszy raz, kiedy wiąże się mnie z inną drużyną. W pewnym sensie mi to schlebia, ponieważ jest to forma uznania dla pracy jaką wykonują piłkarze, pracownicy i ja w tym klubie.

Z drugiej strony są to tylko papierowe opowieści. To nie jest historia dla mnie. Miałem tak wcześniej i tak jest też teraz. Nie jestem zainteresowany innymi klubami w trakcie mojej pracy tutaj – przyznał pytany o zainteresowanie ze strony Lisów 46-latek.

Jako ciekawostkę angielska prasa przypisuje fakt, iż Anglik mieszka w położonym niecałe 40 mil od Leicester Northampton, co miało być kuszącą opcją dla niego. Dyche prowadzi Burnley od pięciu lat, w trakcie których zanotował dwa awanse do i jeden spadek z Premier League. Co ciekawe, pierwszy awans, w sezonie 2013/14, wywalczył wraz z… Leicester. Teraz, pod jego wodzą, The Clarets rozgrywają drugi z rzędu sezon w angielskie elicie i wydaje się, patrząc na początek rozgrywek, że są już zaprawieni w bojach i wiedzą, czego potrzeba, by być solidną drużyną. W sobotę zespół Anglika czeka potyczka z liderem tabeli – Manchesterem City. Obywatele stracili dotąd tylko dwa punkty po remisie z Evertonem, strzelili rywalom aż 29 bramek, samemu tracąc zaledwie cztery. Dyche chce jednak stawić czoła gigantowi.

Jeśli chodzi o nas to nie będzie prezentu, ale możesz zobaczyć dlaczego ludzie tak mówią. Gdy wydajesz 100 mln funtów na dwóch bocznych obrońców to jesteś na szczycie rynku. To zawsze jest wyzwanie, gdy walczysz z przeciwnikiem o takiej jakości. Ludzie mówią, że nie mamy szans, ale już byliśmy w tych tzw. sytuacjach „bez szans”. Kontynuujemy to, co robimy i skupiamy się na nas samych – dodał Dyche o zbliżającym się spotkaniu.  

Wielu dziennikarzy i ekspertów na Wyspach widzi w menedżerze Burnley wiodącą postać wśród angielskich trenerów. Dyche ma jeszcze duże pole do rozwoju, wiele lat pracy przed nim, a następny krok jaki wykona z pewnością będzie kierowany do większego klubu, który pozwoli jeszcze bardziej rozwinąć mu skrzydła i dopasować zawodników do swojej wizji, nie szczędząc na tym pieniędzy. Charyzmatyczny menedżer ma gdzieś na czubku głowy marzenie, jakim jest w przyszłości poprowadzenie reprezentacji swojego kraju z ławki i do tego będzie dążył. Jedno jest pewne, w najbliższym czasie nie będzie zasiadał on na ławce Lisów, skupiając się na uzyskaniu jak najlepszej lokaty z Burnley.

By | 2017-10-20T17:06:49+00:00 Październik 20th, 2017|Bez kategorii, Sezon ogórkowy|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz