Zbiór wiedzy przed GW9. Wembley ponownie zbyt mocne dla Kane’a?

Wydaje się to przynajmniej dziwne, ale Tottenham cały czas nie może na Wembley pokazać pełni swoich możliwości. Odbija się to również na golach Kane’a, który jest dużo skuteczniejszy w wyjazdowych spotkaniach. Dość powiedzieć, że w tym sezonie nie zdobył jeszcze żadnej bramki u siebie.

Na wyjazdach idzie mu zdecydowanie lepiej i w czterech spotkaniach ustrzelił sześć bramek. Podążając tym szlakiem, kolejne pięć meczów Tottenhamu w delegacji to United, Arsenal, Leicester, Watford i City. Terminarz ten nie napawa optymizmem i będzie trzeba się zastanowić czy warto trzymać zawodnika za 12.8. Kane to jednak nieustanne zagrożenie, oby tylko odczarował w końcu to Wembley.

Krótko podsumowując GW8 – była raczej średnia i brak Jesusa, Sterlinga lub Abrahama równał się najczęściej ze słabą kolejką. Zresztą co tu dużo mówić, wystarczy spojrzeć na punkty najczęściej kapitanowanych zawodników:
2 pkt. – Kane
2 pkt. – Lukaku
13 pkt. – Jesus
2 pkt. – Lacazette
2 pkt. – Vardy

Niespodzianka spotkała nas na Selhurst Park, gdzie Palace pokonało Chelsea. Do składu wrócił Zaha (6.7) i dało się to odczuć. Co więcej, zagrał on na pozycji napastnika i będzie dalej tam grał, ponieważ Benteke czeka jeszcze kilkutygodniowa przerwa. Sprzymierzeńcem Iworyjczyka jak i całego Palace jest również terminarz. Wydaje się to idealnym okresem na wygrzebanie się z dołka.

Pozostając przy temacie spotkania na Selhurst Park, trzeba wspomnieć o fatalnej dyspozycji Chelsea. Szczególnie jej ofensywnych formacji. Żaden ze skrzydłowych Chelsea nie jest nawet w przyzwoitej dyspozycji. Dość powiedzieć, że Hazard z CP nie oddał nawet strzału. Niby powetował sobie to strzelając dwie bramki Romie, lecz trzeba przyznać, że poza nimi, niczym się na boisku nie wyróżnił. Postawy Williana i Pedro nawet nie mam zamiaru komentować, w każdym razie strońcie od nich w FPL. Na szczęście, po kontuzji wrócił już Morata i wydaję się być on nadzieją dla Chelsea.

City zdemolowało Stoke i nie posiadanie minimum dwóch zawodników tej drużyny ociera się o szaleństwo. Kolejną przeszkodą będzie Burnley i ustawienie na kapitana jakiegokolwiek ofensywnego zawodnika Obywateli wydaje się uzasadnione. Trzeba uważać jednak na możliwą rotację. O bramki jednak nie ma co się martwić, jakiś fajny overek u buka będzie grany. Na taki ruch na pewno nie zdecyduję się w meczu rywali zza miedzy ekipy Guardioli. United wróciło do tak uwielbianego przez Mourinho minimalizmu. W związku z tym posiadanie więcej niż jednego ofensywnego zawodnika United mija się z celem. Przekłada się to też na czyste konta i na osiem ligowych spotkań, w aż siedmiu rywale nie znaleźli drogi do siatki De Gei.

Jak już jesteśmy przy obronie to trzeba wspomnieć o bokach defensywy Spurs. Do gry wracają Aurier i Rose, co oznacza, że Davies i Trippier zyskują rywali do walki o pierwszy skład. Poch lubi rotować na tych pozycjach i raczej odpuściłbym każdego z tych czterech zawodników. Lepiej postawić na kogoś z środka obrony lub Llorisa. Szkoda, bo każdy z bocznych defensorów Tottenhamu doskonale radzi sobie w ofensywie i do czystych kont często dokładają oni bramki i asysty. W zaistniałej sytuacji jest to jednak loteria i imo nie ma co trzymać zawodników z niepewnym miejscem w składzie, tym bardziej, że występ Daviesa cały czas stoi pod znakiem zapytania z powodu kontuzji.

Przewidywania na GW9:

  • Gole/asysty: Jesus, Sterling, Lukaku, Abraham, Morata, Zaha, Choupo-Motting, Kane, Firmino, Richarlison
  • Czyste konta: Arsenal, United, Swansea, Stoke
  • Brak czystych kont w meczach:
    – Newcastle vs Crystal Palace
    – Chelsea vs Watford
    – Spurs vs Liverpool
  • sporo goli na Etihad i Wembley
  • Przełamanie Kane’a
By | 2017-10-19T17:47:07+00:00 Październik 19th, 2017|Bez kategorii, FANTASY|0 komentarzy

About the Author:

Redakcyjny ekspert od FPL, a także fan Chelsea jak i całej Premier League. W wolnych chwilach wkładam kostium Kurta Zoumy i wycinam lokalnych snajperów na orliku.

Zostaw komentarz