Arsene Wenger: „Zastanawiałem się nad odejściem z Arsenalu”

Ostatnie wyniki Arsenalu są parodią westernu. Trzy punkty po trzech ligowych spotkaniach. Bilans bramkowy, który normalniej wyglądałby przy Huddersfield, niż przy Kanonierach. Francuski szkoleniowiec nie widzi jednak zbyt dużego problemu i dla niego przeszłość wciąż rysuje się w jasnych barwach.

Całkiem niedawno udzielił on wywiadu we francuskim programie sportowym Telefoot, w którym wypowiedział się na temat swojej umowy, którą podpisał w maju tego roku.

Miałem duże wątpliwości co do nowego kontraktu. Moje wahania brały się przede wszystkim z tego, że nie wiedziałem czy wciąż będę miał zapał i chęci do pracy. Po prostu czy będę zdolny do prowadzenia Arsenalu. Byłem tam tak długo, że zastanawiałem się, czy będę w stanie wznieść Kanonierów na wyższy poziom. Ostatecznie podjąłem dobrą decyzję.

Myślę, że z większością tych słów nie będą zgadzać się fani ekipy z The Emirates. Tu już nie chodzi o to, że Wenger jest w klubie za długo i od kilku dobrych lat nie wprowadził żadnej znacznej innowacji, ale o to, że stał się on po prostu za wygodny. Przez lata posłusznie spełniał wymagania właścicieli Arsenalu, sprzedając swoje wykreowane gwiazdy. Gdy wreszcie spłacono stadion, Francuz mógł poszaleć. Teoretycznie. I tylko do najbliższego czasu. Wszystko bowiem za sprawą Kroenke, który znaczną część pieniędzy, które stały mu się bezwzględnie potrzebne, po prostu sobie zabierze. 67-latek jednak na tę sytuację nie narzeka. Stwierdził wręcz, w ramach francuskiej wersji popularnego „pomidora”, że jest zadowolony ze strategii swojego klubu na rynku transferowym.

Dziennikarz: Możecie wygrać ligę w tym roku?

Wenger: Tak.

Dziennikarz: Jesteś rozczarowany okienkiem transferowym?

Wenger: Nie.

Takie słowa oczywiście miały podbudować morale wśród fanów Kanonierów, lecz tak naprawdę zakuły ich serca. Mimo, że rozegrano dopiero trzy kolejki, to postawa ich szkoleniowca, który nie widzi najmniejszego problemu, zawsze znajduje czas na wytłumaczenie oraz uważa, że dwie przegrane pod rząd mogą zdarzyć się każdemu i w trakcie przerwy reprezentacyjnej zespół przejdzie gruntowne przemiany, trochę nie zgadza się z rzeczywistością. Oczywiście Francuzowi nie wypadało powiedzieć, że Arsenal nie ma szans na wygranie ligi, ale chwalenie się za to dość przegrane okienko jest już nieco ponad wytrzymałość. Nawet kibiców londyńskiej ekipy. Wszak jeden z nich stwierdził, że Kanonierzy przechodzą swoisty postęp. Trzy sezony temu przegrywali ligę pod koniec kwietnia, rok temu w marcu, a teraz jeszcze w sierpniu.

By | 2017-09-04T19:10:27+00:00 Wrzesień 4th, 2017|Arsenal|0 komentarzy

About the Author:

Mało znam się na piłce. Ale umiem naciskać klawisze żeby wyskakiwały zabawne wyrazy. Egzegeza na przykład.

Zostaw komentarz