“Współcześni piłkarze nie są przygotowani do bycia menedżerami”

Legenda Manchesteru United jak i futbolu ogólnie pojętego, Sir Alex Ferguson, udzielił wywiadu na łamach TalkSport na temat byłych piłkarzy zostających menedżerami. Jasno stwierdził, że brakuje im odpowiedniego przygotowania, aby od razu radzić sobie w tym biznesie. 

Przygotowanie to wiąże się z cierpliwością. Szkot odniósł się do tego ile czasu współcześni piłkarze poświęcają na przygotowanie do kariery trenerskiej. W porównaniu z tym, ile trwało to w jego przypadku oraz menedżerów w ubiegłych latach, okres ten jest śmiesznie krótki. Obecnie zawieszenie butów na kołku wiąże się z 2-3 letnim przygotowaniem do zawodu, co jest niewystarczające. Oczywiście argument Fergusona można odbić przykładem chociażby Zinedine’a Zidana, lecz jest to kropla w morzu niekompetencji byłych piłkarzy na tym stanowisku. W kwestii czasu poświęconego na przygotowania, powinno być wręcz odwrotnie.

Gdy Sir Alex Ferguson obejmował Manchester United, właściciele byli bardziej łaskawi, o ile można tak ich określić. Nie wgłębiając się w szczegóły, historię dobrze znamy – początkowe problemy Szkota na stanowisku menedżera zostały puszczony w niepamięć, gdyż dano mu szansę, którą wykorzystał aż nadto. Dzisiaj menedżer nie ma co liczyć na cierpliwość zarządu, tudzież właściciela. Skoro nawet tak doświadczeni trenerzy jak Mourinho czy Ranieri są zwalniani po niepowodzeniach na przestrzeni połowy sezonu, jak w branży ma sobie poradzić niedoświadczony, nieobyty z presją piłkarz, bazujący jedynie na naukach teoretycznych i doświadczeniach zebranych od swoich bossów w przeszłości. Przykładów szukać daleko nie trzeba.

Gianfranco Zola, wybitny piłkarz znany głównie ze swoich występów w Chelsea. Zaledwie 3 lata po zakończeniu profesjonalnej kariery piłkarza, podjął się pracy menedżera w West Hamie. Po pierwszym obiecującym sezonie, drugi był dla Młotów tragiczny – 17. miejsce w lidze – i Włoch pożegnał się z posadą. Następny był Watford. Odpadnięcie w Play Offach Championship, kolejny sezon zakończony 13. lokatą na zapleczu Premier League. Kolejno: zwolnienie po 10 meczach jako boss Cagliari, po 26 spotkaniach w lidze katarskiej. Do swojego najświeższego osiągnięcia, Zola może zaliczyć zbicie Birmingham City z klubu walczącego o Play Offy do miana średniaka (obecnie 18. pozycja).

Gdy wspomnieliśmy już o braku cierpliwości właścicieli, grzechem byłoby nie powiedzieć o Tonym Fernandesie. Pod tym względem nawet Roman Abramowicz jest przy malezyjskim właścicielu Queens Park Rangers łagodnym i cierpliwym barankiem. Od roku 2010 londyński klub prowadziło już 7 trenerów (nie licząc menedżerów tymczasowych), a jedną z ofiar własnej niekompetencji bądź gorącego temperamentu Fernandesa była kolejna legenda Chelsea. Jimmy Floyd Hasselbaink, bo o nim mowa, zaczął swoją trenerską przygodę 5 lat po zakończeniu oficjalnego kopania futbolówki. Czas na przygotowania trochę bardziej adekwatny, ale jak widać niewystarczający. W Burton Albion szło mu nieźle, co zaowocowało skokiem w karierze. Jednakże QPR okazało się zbyt wysokim progiem dla jego genialnych, bramkostrzelnych nóg, i po osiągnięciu 17. lokaty w lidze, Fernandesowi skończyły się pokłady cierpliwości.

Presja związana z tyloma obowiązkami i oczekiwaniami wobec własnej osoby może być dla niedostatecznie wyedukowanego trenera zabójcza. Oczywiście są piłkarze, którzy okazywali się świetnymi trenerami nawet bez długiego studiowania arkanów menedżerskich. Mauricio Pochettino zaledwie 3 lata po zakończeniu kariery objął Espanyol, z którego szybko wybił się do Premier League. Jeszcze lepszymi rezultatami w stosunku do nauk menedżerskich może pochwalić się Pep Guardiola – rok po zakończeniu kariery piłkarza objął Barcelonę B, a 2 lata później pierwszą drużynę Dumy Katalonii. Śledząc konta niektórych (wciąż aktywnych) piłkarzy w mediach społecznościowych, można się natknąć na dowody pobierania nauk trenerskich. Sam spotkałem się z takimi zdjęciami, tudzież filmikami ze strony Johna Terry’ego i Ashleya Cole’a, którzy przecież wciąż zawodowo kopią piłkę. Przygotowania do kontynuacji przygody z piłką w innej formie, trwają wśród piłkarzy w najlepsze. Czyżby Sir Alex nie miał jednak racji, a jego spostrzeżenia trochę rozmijają się z rzeczywistym stanem rzeczy?

By | 2017-04-13T19:29:00+00:00 Marzec 23rd, 2017|Bez kategorii, Chelsea, Manchester United, Tottenham Hotspur|0 komentarzy

O autorze:

Lubię strzałki i wykresy. Student, amatorski kopacz, wierny kibic Chelsea. Marzy się praca analityka, druga twarz to romantyk futbolu.

Dodaj komentarz