Poranny przegląd prasy (20.03.2017)

Hit kolejki na remis, Tottenham wygrywa nawet bez Kane’a, a Manchester United odkleił się od 6. pozycji w tabeli. Premier League zostawiła nas ze sporą dawką emocji przed przerwą na reprezentacje.

Mark Clattenburg uciekł do Arabii Saudyjskiej, co zmusiło władze FA do, nieformalnego oczywiście, wytypowania nowego sędziego, który będzie prowadził spotkania o dużej wadze. Michael Oliver na pewno długo nim nie zostanie. Arbiter, który jest wyraźnie w coraz gorszej formie, zarówno fizycznej jak i sędziowskiej, został niestety bohaterem hitu na The Etihad. Manchester City po odpadnięciu z Ligi Mistrzów podejmował u siebie Liverpool i musiał to spotkanie wygrać żeby nie stracić kolejnych punktów do Chelsea i Tottenhamu. To był ten mecz, którym śmiało reklamować rozgrywki ligowe. Szalone rajdy od bramki do bramki, w jedną i drugą stronę, zmarnowane okazje, huśtawka nastrojów, walka na całego – po prostu Premier League. Kontrowersyjnych decyzji jednak, jak przystało na ten sezon, było bardzo wiele, zwłaszcza w pierwszej połowie. Michael Oliver uparł się chyba żeby nie podyktować karnego w tym meczu, ale zmienił zdanie w drugiej połowie, kiedy Gael Clichy starł się z Roberto Firmino w polu karnym The Citizens. Jedenastkę na gola zapewnił niezawodny w tym elemencie James Milner. Remis gospodarzom zapewnił Sergio Aguero, który jednak powinien skończyć ten mecz z minimum jedną bramką więcej. Argentyńczyk wyraźnie musi poprawić swoją skuteczność pod bramką rywali. Dla Liverpoolu ten remis oznacza z kolei, że kończą ligowy sezon bez porażki w meczach przeciwko: Manchesterowi United, Manchesterowi City, Chelsea, Arsenalowi i Tottenhamowi. Ostatni raz taka sztuka udała im się w sezonie 1995/96. Gdyby tylko The Reds punktowali lepiej w starciach z niżej notowanymi rywalami…

Tottenhamowi w pokonaniu Southampton nie przeszkodził brak kontuzjowanego Harry’ego Kane’a. Strzelanie rozpoczął Christian Eriksen, który wykorzystał świetnie podanie od Dembele. Na 2:0 z rzutu karnego podwyższył Dele Alli, który sam wcześniej był faulowany. Wynik spotkania ustalił świeżo powołany do dorosłej reprezentacji Anglii James Ward-Prowse, ale Świętych nie było stać na wywiezienie choćby punktu z White Hart Lane. Koguty utrzymały 10-punktową stratę do Chelsea, ale dystans się nie zmienia, a meczów ubywa.

Manchester United po ponad 100 dniach wydźwignął się z 6. miejsca w tabeli. Piłkarze Jose Mourinho pokonali na wyjeździe Middlesbrough 3:1. Najpierw strzelali Fellaini i Lingard, ale kiedy dla gospodarzy trafił Gestede, zrobiło się gorąco. Piłkarze Boro zwietrzyli szansę na remis i mocno przycisnęli gości. Jak żartowali kibice na Wyspach, Victor Valdes okazał się jednak tajnym agentem i sprezentował United gola na 3:1. Były bramkarz Czerwonych Diabłów poślizgnął się i pozwolił Antonio Valencii na wbicie piłki do pustej bramki. Niemniej jednak hiszpański golkiper swoimi świetnymi interwencjami utrzymywał gospodarzy bardzo długo w grze. Emocje były tak silne, że po spotkaniu piłkarze spięli się w tunelu. Jeszcze w trakcie gry doszło do przepychanki, w której główny udział brali Eric Bailly i Rudy Gestede. Po końcowym gwizdku zawodnicy mieli sobie jeszcze coś do wyjaśnienia, ale reszta graczy rozdzieliła swoich kolegów. Wygrana na Riverside Stadium oznacza, że Manchester United jest pierwszym zespołem, który wygrał 600 meczów w Premier League.

Liverpool w bieżącym sezonie zdobył 20 punktów w 10 meczach z zespołami z czołowej szóstki w tabeli. Dla porównania, w 10 meczach z ostatnią szóstką w tabeli, zdobył tych punktów ledwie 19. James Milner natomiast, swoim trafieniem w meczu z Manchesterem City wyśrubował nowy rekord. Anglik w kolejnych 47 spotkaniach w Premier League, w których strzelał bramkę, nigdy nie przegrał. Wygrał 37 meczów, a zremisował 10. (OptaJoe)

Leonardo Bonucci wyraził chęć gry pod wodzą Pepa Guardioli. Transfer Włocha miałby kosztować około 60 milionów euro. Obrońca miał ostatnio dość napięte stosunki z Massimiliano Allegrim. Klub nie zamierza jednak sprzedawać zawodnika, dopóki ten nie poprosi o transfer. Tak samo było w przypadku Kingsleya Comana, Paula Pogby czy Arturo Vidala. (calciomercato)

Cesare Prandelli odmówił przyjęcia posady trenera Leicester City. Włoski szkoleniowiec argumentował swoją decyzję tym, że nie chce pracować w klubie, który w taki sposób potraktował jego rodaka. (The Guardian)

Docierają różne informacje w sprawie przyszłości Arsene’a Wengera. Daily Mail podaje, że Francuz zamierza pozostać w klubie na kolejny sezon. Sky Sports z kolei twierdzi, że szkoleniowiec Arsenalu miał powiedzieć po ostatnim meczu samemu Tony’emu Pulisowi, że wciąż chce być menedżerem The Gunners i dalej będzie pracował w klubie. Bild natomiast donosi, że klub z The Emirates kontaktował się z Tomasem Tuchelem w celu przejęcia schedy po Wengerze. Przyszłość francuskiego szkoleniowca wyjaśni się najpewniej w przeciągu najbliższych dni.

Tottenham interesuje się zawodnikiem Milanu – Suso. Hiszpan wcześniej grał już na Wyspach, w barwach Liverpoolu, ale nie był w wystarczająco dobrej formie. (Daily Mirror)

Jose Mourinho stwierdził, że jeśli musi wybierać, to woli triumfować w Lidze Europy niż zająć miejsce w top 4. Europejskie zwycięstwo zawsze niesie ze sobą prestiż zdaniem Portugalczyka. (Daily Mail)

Były szef brytyjskich sędziów, Keith Hackett, jest zdania, że to psychiczne zmęczenie było przyczyną, jak sam uznał, katastrofalnego sędziowania Michaela Olivera. Arbiter w spotkaniu Manchesteru City z Liverpoolem popełnił kilka rażących błędów, które miały spory wpływ na końcowy wynik. (Daily Telegraph)

By | 2017-03-20T10:06:50+00:00 Marzec 20th, 2017|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

About the Author:

Oddycham Premier League, odżywiam się Ekstraklasą. Suplementacja: tenis ziemny i muzyka elektroniczna. Lubię patrzeć w te sektory boiska, w których nie znajduje się piłka.

Zostaw komentarz