Poranny przegląd prasy (12.03.2017)

W sobotę nie rozegrano zbyt wielu meczów, ale nikt nie może powiedzieć, że było nudno. Drugi oddech złapały drużyny The Cherries i The Tigers. Skończył się długi i piękny sen Lincoln City.

Dziewięć tysięcy kibiców stawiło się na The Emirates i zdzierało gardła pchając do boju Lincoln. Niespodzianki nie było, bo być nie mogło. Zawodnicy Cowley`a długo trzymali się dzielnie i niewiele brakowało, aby schodzili z remisem na przerwę. Pierwsza bramka zakończyła marzenia, ale i tak zawodnicy z piątej ligi dokonali rzeczy wielkiej.
“Marzyliśmy o tym, żeby zejść na przerwę przy remisie. Nie udało się. Od początku naszą taktyką była gra defensywna. Jedyne co mogliśmy zrobić to przeszkadzać rywalowi i liczyć na swoją szansę. Arsenal to wielka drużyna, mająca graczy światowego formatu. Po pierwszej bramce zaczęli grać na luzie, a my nie wytrzymaliśmy ich tempa. Mieliśmy swoją szansę, ale to absolutna czołówka i Arsenal był zdecydowanie lepszy. Mam nadzieję, że FA Cup zainspiruje nas w kolejnych spotkaniach. Teraz skupiamy się na meczach z York” – mówił trener Lincoln City.
Oglądałem mecz na jednym z polskich kanałów. Komentatorzy wielokrotnie powtarzali słowa “uniknąć kompromitacji”, “klęska” i jeszcze kilka innych synonimów odnośnie wyniku 0:5. W Anglii mówi się o wysokiej porażce, ale nie używa się aż takich słów, bo każdy cholernie szanuje pracę zawodników Lincoln City.

Arsene Wenger po meczu z Lincoln – “Mieliśmy spory problem z pewnością siebie po ostatnich wynikach. Graliśmy nerwowo. W drugiej połowie wróciliśmy na właściwe tory i zaczęliśmy kontrolować grę, ale rywalowi należą się wielkie słowa uznania. Po porażce z Bayernem drużynę spotkała niezasłużona krytyka, ponieważ zagraliśmy świetny mecz. Dzisiejszy wynik pozwoli nam się odbić”. Trudno czasami pojąć słowa Francuza, ale trzeba przyznać, że jest pod wielką presją, a ciosy wymierzają mu i dziennikarze, i kibice.

Hull pokonuje Swansea i zdobywa istotne trzy punkty. Oczywiście Silva po meczu był zadowolony, ale powiedział, że utrzymanie muszą wywalczyć w meczach wyjazdowych, bo bez punktów z obcych boisk pozostanie w lidze będzie trudne. Powiedział też jeszcze jedną ciekawą rzecz – “Nie może być tak, że dzielimy boisko z drużyną rugby. Oni grają w piątek, my w sobotę. Ludzie od murawy robią wszystko, ale to nie wystarcza. Boisko z perspektywy trybun wygląda dobrze, ale uwierzcie, nie gra się na nim łatwo, ponieważ jest nierówne. Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie, ponieważ ta sytuacja jest nie do pomyślenia”.

Eddie Howe po meczu powiedział, że zwycięstwo 3-2 jest dla jego zespołu, jak “środek przeciwbólowy”. The Cherries do magicznej granicy 40 punktów brakuje jeszcze 10.

Z kolei Koeman po demolce West Bromu powiedział o “perfekcyjnej grze”. Dzisiaj The Reds będą starali się zrewanżować Burnley za porażkę wyjazdową w tym dziwnym meczu, kiedy oddali chyba 30 strzałów przy zaledwie kilku The Clarets. Jak doskonale wiemy Liverpool potrafi dokopać czołówce, a punkty rozdać drużynom, które przed meczem remis wzięłyby w ciemno.

W Pucharze Manchester City gładko pokonał Boro i już do przerwy było praktycznie po meczu. Dzisiaj Spurs podejmują Millwall. Jutro hicior na Stamford Bridge.

Pep Guardiola po meczu z podopiecznymi Karanki powiedział dosyć ciekawą rzecz – “Ten tydzień zdefiniuje nasz sezon. Mecze z Monaco i Liverpoolem pokażą w jakim miejscu jesteśmy. W każdym meczu na tym poziomie musisz starać się wygrać i przeciwnik musi to czuć. Tylko wtedy możesz rozwijać się jako klub. Nie możesz narzekać na liczbę meczów, rozgrywki, zmęczenie, kontuzje. Nikogo nie obchodzą wymówki. Musisz wyjść i zrobić wszystko, żeby wygrać”.

Zlatan Ibrahimovic dostał świetną ofertę ze Stanów. LA Galaxy oferują 15 mln za sezon i podobno Szwed poważnie się zastanawia nad przenosinami za Ocean. (Sunday Express)

Arsenal dał Wengerowi czas do meczu z Manchesterem City, aby zdecydował czy zostaje na kolejny sezon. Władze klubu chcą możliwie szybko rozpocząć negocjacje z potencjalnym następcą Francuza. (TalkSport)

Andy Carroll out, Daniel Sturridge in. West Ham chce sprzedać swojego najlepiej zarabiającego piłkarza i w pozyskać napastnika Liverpoolu. (Daily Star Sunday)

Aitor Karanka może wkrótce stracić pracę. Kolejna porażka, tym razem w pucharze z Obywatelami była do przewidzenia, ale styl gry wciąż pozostawia wiele do życzenia i nie daje nadziei na poprawę rezultatów. (Observer)

Joe Hart znalazł się na liście życzeń Southampton. Jest opcją rezerwową, gdyby na Goodison Park odszedł Fraser Forster, o którego mocno zabiega Ronald Koeman. (Daily Mirror)

Teddy Sheringham powiedział w wywiadzie, że Kane i Alli nie muszą tak jak on opuszczać White Hart Lane, żeby zdobywać trofea. Według byłego napastnika Tottenhamu drużyna wkrótce zacznie zapełniać klubowe gabloty. (London Evening Standard)

De Gea ma podobno czas do końca maja, aby dać odpowiedź władzom Realu, czy jest zainteresowany grą na Santiago Bernabeu. (Don Balon)

By | 2017-03-12T10:41:49+00:00 Marzec 12th, 2017|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

About the Author:

Mało znam się na piłce. Ale umiem naciskać klawisze żeby wyskakiwały zabawne wyrazy. Egzegeza na przykład.

Zostaw komentarz