Poranny przegląd prasy (09.03.2017)

Uwielbiam to, że żyjemy w tak cudownych czasach dla piłki. Nieprzewidywalność, zwroty akcji, burza emocji. Historia dzieje się na naszych oczach, a wczorajsze spotkanie na długo zostanie w pamięci kibiców. Oto bowiem Stoke City, jako pierwsza drużyna w tym sezonie, wraca z Etihad Stadium bez straty bramki.

No dobra, tak na poważnie, to pewnie jakieś 95% piłkarskiego świata skierowało wczoraj wzrok na Camp Nou i niesamowitą pogoń Barcelony. Nie zapominajmy jednak, że w Premier League wydarzyło się wczoraj coś bardzo ważnego. W dość nietypowym terminie, bowiem mecze najlepszych lig, kolidujące z europejskimi pucharami są zazwyczaj niedozwolone, Manchester City podejmował u siebie Stoke. Po dość niemrawej pierwszej połowie gospodarze wzięli się do groźniejszych ataków. Najlepszą sytuację zmarnował jednak David Silva, kiedy w 70. minucie znalazł się nagle osamotniony w polu karnym, a przed sobą miał tylko bramkarza gości. The Citizens nie potrafili jednak przypieczętować swojej przewagi i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. W ekipie Stoke trochę więcej czasu dostał Saido Berahino, ale był to występ przeciętny do bólu. Pep Guardiola i jego zespół marnują zatem szansę żeby wskoczyć na drugie miejsce w tabeli. Manchester City ma 56 punktów, tyle samo co Tottenham, a obydwa zespoły tracą do liderującej Chelsea 10 punktów.

Sposób, w jaki z Ligą Mistrzów żegna się Paris Saint-Germain, nieco odciążył Arsenal w opinii publicznej, ale na Emirates nie dzieje się dobrze. Porażka 2-10 w dwumeczu z Bayernem Monachium wpłynęła na zawodników i część z nich kwestionuje swoją przyszłość w klubie. Mesut Ozil, którego kontrakt kończy się latem 2018 roku, nie podpisał nowej umowy, która gwarantowała mu tygodniówkę w wysokości minimum 200 tysięcy funtów. Ponadto z klubu odejść chcą: Alex Oxlade-Chamberlain, David Ospina i Lucas Perez. Fanami talentu reprezentanta Anglii są Pep Guardiola i Jose Mourinho. Rezerwowy bramkarz Arsenalu chce regularnej gry, a Lucas Perez jest po prostu sfrustrowany brakiem szans, pomimo udanych występów. Jakby tego było mało, w klubie panuje wirus grypy, który wyłączył z gry Ozila, Welbecka i Iwobiego. (Daily Mail)

Chelsea jest bliska podpisania nowej umowy z Antonio Conte. Włoski trener, którego mocno kusi Inter Mediolan, postanowił ponoć pozostać na Stamford Bridge. Jeśli dojdzie do podpisania kontraktu, na ogłoszenie możemy trochę poczekać. Klub nie chce wprowadzać zamieszania w decydujących tygodniach sezonu. (The Guardian)

LA Galaxy powalczy o podpis Zlatana Ibrahimovica. Klub z Los Angeles chętnie widziałby Szweda w swoim składzie i jest gotowy zapewnić mu największe zarobki w lidze. Wiązałoby się to z kilkoma zmianami w zespole, bowiem klub posiada już trzech Designated Players, czyli piłkarzy, których zarobki są ponad normę. Giovani Dos Santos, Jelle Van Damme i Romain Alessandrini tworzą tę trójkę i ewentualne przyjście Ibrahimovica do drużyny spowodowałoby roszady. (Sports Illustrated)

Koszty budowy nowego stadionu Tottenhamu wzrosły dwukrotnie i wynoszą już 800 milionów funtów. Donna Cullen, jedna z dyrektorów klubu, tłumaczy to tym, że szacowana wartość inwestycji była planowana 7 lat temu. Nie bez winy pozostał Brexit, którego konsekwencją jest 20-procentowy wzrost kosztów dóbr zagranicznych. Władze Spurs zapewniają jednak, że mają wszystko pod kontrolą. To nie pierwszy taki przypadek w Londynie. Wembley również kosztowało dwa razy więcej niż wcześniej przypuszczano, a suma stanęła na 827 milionach funtów. (Mirror)

AS Monaco ustaliło cenę za Tiemoue Bakayoko. Francuz, który jest na liście życzeń Manchesteru United, Chelsea i Arsenalu, miałby kosztować 52 miliony funtów. (France Football)

Carlo Ancelotti zapewnił, że miejsce Renato Sanchesa jest w Bayernie Monachium. 19-latek jak na razie nie radzi sobie w nowym zespole, ale nie może liczyć nawet na wypożyczenie. (Bild)

Jose Mourinho wyraża swoje obawy odnośnie stanu murawy w Rostowie przed dzisiejszym meczem 1/8 finału Ligi Europy. Boisko pozostawia wiele do życzenia. „Nie mogę uwierzyć, że mamy grać na czymś takim. Zgłosiłem to jednemu z panów z UEFY. Odpowiedział tylko, że piłkarze są ubezpieczeni, więc nie ma żadnego problemu”.

Taki stan murawy to przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia piłkarzy.

Pep Guardiola chce w swoim zespole Isco. Piłkarz Realu Madryt imponuje formą, ale nie może liczyć na podstawowy skład. Transfer miałby kosztować 30 milionów funtów i zagwarantować Hiszpanowi regularną grę. (Metro)

By | 2017-03-10T14:10:19+00:00 Marzec 9th, 2017|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

O autorze:

Dodaj komentarz