Uniknąć kolejnej katastrofy. Jaka praca czeka latem Antonio Conte?

Sielanka w Chelsea to sytuacja, z jaką fani The Blues nie są zbytnio zaznajomieni. Pierwsze miejsce w lidze, brak kontrowersji wokół Jose Mourinho i coś, co wyraźnie przypomina plan, w jakim zmierza klub. Wraz z końcem obecnego sezonu spokojna atmosfera może zostać jednak przerwana, co wpłynie też na początek kolejnego sezonu.

Bez wątpienia Chelsea w obecnym sezonie jest zespołem, który do tej pory stłamsił resztę rywali. Podopieczni Antonio Conte wydają się być jedynym faworytem do mistrzowskiego tytułu i wielu ekspertów prorokuje drużynie włoskiego menedżera ligowy triumf. W wypadku zdobycia mistrzostwa, Conte mimo to będzie musiał podjąć klika kluczowych decyzji przed kolejnym sezonem. Jedną z nich będzie ta odnośnie przyszłości Johna Terry’ego.

Anglik to bezsprzecznie osoba, która płynnie spaja erę od Gianluki Viallego do Antonio Conte, który pisze nowy rozdział w historii Chelsea pod batutą Romana Abramowicza. Puchary, krajowe mistrzostwa i nagrody indywidualne. Terry przez te wszystkie lata zdobywał przeróżne wyróżnienia, jednak rola jaką odgrywa przez ten okres w szatni Chelsea i jak przez ten czas został wizytówką The Blues, to bezsprzecznie największy komplement dla angielskiego defensora.

Latem przyjdzie jednak moment na ostateczną decyzję. Terry już zimą odrzucił oferty trzech klubów MLS, a także kilku klubów chińskich, aby zostać w Chelsea minimum do końca obecnego sezonu ligowego, w którym będzie być może po raz kolejny mógł w górę podnieść puchar za wygraną w Premier League. Antonio Conte powtarza, że John jest niesamowitą osobowością dla jego drużyny, nawet jeśli nie występuje w podstawowym składzie. Kibice The Blues wciąż czekają na jakąkolwiek decyzję związana z przyszłością Anglika, ale takowej szukać na próżno. Werdykt o nowej umowie dla Terry’ego zostanie podjęty na przełomie kwietnia i maja. Kto jednak będzie miał tutaj ostateczny głos? Piłkarz, Conte czy może zarząd na czele z Abramowiczem?

Drugim problemem do rozwiązania może być przyszłość Cesca Fabregasa. Hiszpan od początku ligowego sezonu jest głównie rezerwowym w zespole włoskiego menedżera i cierpi na ławce rezerwowych, głównie wchodząc na ostatnie 20-15 minut spotkań. Jego sytuacji nie poprawiają świetne występy w krajowych pucharach, gdzie w każdym ze spotkań bardzo się wyróżnia na tle swoich kolegów. W pewnym momencie sezonu można było spodziewać się, że Conte przejdzie na grę z trójką środkowych pomocników, ale tak się ostatecznie nie stało i Hiszpan wciąż ogląda plecy Maticia oraz Kante. Ostatecznie, zarówno Conte jak i Fabregas będzie musiał zdecydować, czy pozostanie 29-latka w klubie z Londynu nadal ma jakikolwiek sens.

Jose Mourinho kiedyś przyznał, że jeśli Izzy Brown, Ruben Loftus-Cheek i kilku innych zawodników z akademii nie zrobi kariery, to będzie to wyłącznie jego porażka. Dziś Antonio Conte stoi przed tym samym wyzwaniem, co jego poprzednik i jak do tej pory Włoch zachowuję się niemal w identyczny sposób, nie stawiając na wychowanków klubowej akademii. Oczywiście – tacy piłkarze jak Nathaniel Chalobah czy Nathan Ake grają więcej aniżeli u Portugalczyka, ale to nadal nie jest zawrotna liczba minut, jaką młodzi piłkarze The Blues chcieliby dostać. Czego odnośnie młodzieży możemy się jednak spodziewać w kolejnym sezonie? Jeśli zgodnie z oczekiwaniami Chelsea zagra w Lidze Mistrzów (co jest niemalże pewne), to liczba minut, jaką Conte mógłby podarować młodzieży będzie jeszcze większa.

Odpowiednie transfery i rozstrzygnięcie powyższych spraw będzie kluczem do wejścia w kolejny sezon. Na Stamford Bridge nikt nie chce powtórki scenariusza z sezonu 2015/2016, w którym po zdobytym tytule klub jak i sam Jose Mourinho nie poczynili odpowiednich kroków, aby podtrzymać zwycięski trend. Taka druga katastrofa nie ma po prostu prawa się zdarzyć.

By | 2017-02-25T03:53:09+00:00 Luty 24th, 2017|Chelsea|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz