John Heitinga kolejnym idiotą

Zawód piłkarza jest jedną z najlepszych rzeczy jaka może was spotkać w życiu. Problem z tym co się dzieje w momencie gdy kariera dobiega końca. Mało który piłkarz jest na tyle bystry, by wcześniej zabezpieczyć swoją przyszłość.

Reszcie pozostaje narzekanie na to, że luksusy nagle się rozpłynęły, a teraz zamiast cotygodniowego lotu na Bahamy, trzeba będzie płynąć tam statkiem i to tylko raz na dwa tygodnie! Takie właśnie problemy ma John Heitinga, który niedawno poszedł do gazety i wypłakał się ze swoich smutków i trudów życia, jakie dotykają go teraz, w wieku 34(!) lat.

Zastanawiam się jak mało rozsądnym człowiekiem trzeba być żeby w tym wieku, po tylu latach grania w piłkę, po sześciu latach w świetnie opłacanej Premier League, narzekać na wyciąg ze swojego konta. Żeby jednak było śmieszniej – były obrońca Evertonu nie stoczył się na dno jak niegdyś Paul Merson. Jemu przeszkadza fakt, że nie stać go na prywatny odrzutowiec, stylizację od Danie Bles czy…loty na zakupy do Paryża. Ja wiem, że piłkarze żyją w złotej klatce. Ja wiem, że mało który z nich potrafi sobie zaparzyć herbatę albo wymienić koło w aucie. Wygląda jednak na to, że Heitinga ma problem, by samemu podetrzeć sobie tyłek.

Nie żeby Holender miał zamiar coś z tym zrobić. On nie wróci do piłki jak ostatnio Yakubu, który ostatnio otrzymał angaż w trzecioligowym Coventry City. On nie otworzy własnej sieci hoteli, nie utworzy nowej linii ubrań, nie zacznie mądrze lokować pieniędzy ani grać na giełdzie. Nie ośmieli się również wejść do świata zwykłych ludzi, tak jak to zrobił świetny niegdyś fiński skoczek – Matti Hautamäki, pracujący obecnie w kolejach państwowych.

Heitinga będzie marudził w swoich wypieszczonych willach, dołączając tym samym do grupy piłkarzy, którzy powodują absmak swoim zachowaniem i wypowiedziami. Sam przecież wzniośle powiedział, że „luksus wiele ma imion”. Tak samo jak głupota.

By | 2017-02-18T16:29:20+00:00 Luty 18th, 2017|BLOGI, JANKOCENTRYZM|0 komentarzy

About the Author:

Mało znam się na piłce. Ale umiem naciskać klawisze żeby wyskakiwały zabawne wyrazy. Egzegeza na przykład.

Zostaw komentarz