I like Mondays: 24. kolejka okiem Angoli

Aymen (kibic Arsenalu) – Wynik taki, na jaki zasłużyliśmy. Pierwsza bramka to ewidentny faul. Bellerin stracił przytomność, bo został uderzony w twarz. Jeżeli to nie jest faul, to nie za bardzo rozumiem, co Alonso musiałby zrobić, żeby ten został podyktowany. Nasz obrońca musiał opuścić boisko. Sytuacja kluczowa, a sędzia puszcza takiego gola. Nie mówię, że w tym meczu na cokolwiek zasłużyliśmy, bo tak nie było. Sanchez ma dość. Jeżeli do teraz nie podpisał kontraktu to nie sądzę, żeby to zrobił. Na jego miejscu poszedłbym do prezesa i powiedział – “ja albo on”, pokazując na Wengera. Wiecie, co jest najdziwniejsze? Gdyby Klopp był teraz na miejscu Wengera 18 miesięcy po objęciu stanowiska każdy mówiłby, że wykonuje świetną robotę.

(szybko wtrącił się Graham, kibic Tottenhamu) – Tylko, że Klopp jest w fazie wznoszącej, pomijając, że ma słabszy okres. Wenger jest na tym samym poziomie od kilku lat, a od wygrania ligi dzieli go bardzo dużo i ani na moment do mistrzostwa się nie zbliżył.

Aymen (kibic Arsenalu) – Tak ale finansowo wprowadził klub na dobry poziom.

Dan (kibic Chelsea) – Tu masz rację. Wasza wielka drużyna z ery “Henry’ego i Bergkampa” zbudowała bazę kibiców, która teraz zapełnia stadion. Musisz patrzeć na potencjał kontra osiągnięcia. Patrząc w kategoriach 1-10 to potencjał finansowy jest olbrzymi, a więc 10, a osiągnięcia może 2. Nie możesz żyć historią, bo skończysz jak Liverpool.

Aymen (kibic Arsenalu) – Przecież wiecie, że nie jestem wielkim fanem Wengera i widzę, jaką mamy beznadziejną drużynę. Powiem inaczej. Będę rozczarowany, jak go zwolnią i rozczarowany, jak zaoferują mu nowy kontrakt. Takich ludzi się nie zwalnia, nie po tym, co zrobił dla naszego klubu. Sam też zapewne nie odejdzie w trakcie sezonu. Koniec sezonu powinien być jednocześnie końcem Francuza na ławce. Powinni mu znaleźć pozycję jak Fergusonowi, bo ma doświadczenie, które możemy wykorzystać.

James (kibic Manchesteru Untied) – Czytałem, że w Arsenalu obawiają się okresu przejściowego, jak u nas. Tylko, że ten okres w Arsenalu już trwa od kilku ładnych lat. Puchar Anglii i tyle ostatnio wygraliście, także nie macie się czego obawiać. Moim zdaniem nie macie absolutnie żadnych argumentów, żeby marzyć o top 4.

Aymen (kibic Arsenalu) – Jeszcze cała masa spotkań i jeżeli chodzi o top 4 to Wenger nigdy nie zawiódł. Każdy chce, żebyśmy zmieniali managera…

(tu odezwali się Dan i Graham) – Ja nie. Ja też. Niech pracuje jak najdłużej. Im jesteście słabsi tym lepiej.

Aymen (kibic Arsenalu) – Fuck off. Na poważnie, to kogo proponujecie?

Ja – Naturalnym wyborem jest Simeone. Dlaczego? Potrzebuje kogoś, kto potrafi zmotywować dobrych zawodników. Kogoś z pasją. Kogoś, kto pomaga drużynie, kto poderwie trybuny. Wenger tego nie potrafi. Inaczej, stracił te umiejętności jakiś czas temu. Kogoś z charakteru podobnego do Kloppa. Kibice i zawodnicy potrzebują właśnie takich osobowości, a nie pomników.

Rob (kibic Liverpoolu) – Jeżeli już mówicie o Kloppie, to wygląda on na człowieka, który nie za bardzo wie, co się dzieje. Styczeń był koszmarem. Luty zaczęliśmy podobnie. Gramy bez napastnika. Potrzebujemy gościa, który weźmie na siebie ciężar gry. Gwiazdy, która będzie wiedziała, co zrobić z piłką. Przeraża mnie, że tak wiele zależy od Coutinho i Mane. Brazylijczyk jest bez formy i w meczu z Hull zdjąłbym go w przerwie. Jak on gra słabo, to Firmino jest dramatyczny. Myślałem, że mecz z Chelsea da nam kopa, a skopali nas zawodnicy Hull.

Ja – Co myślisz o Grosickim?
Rob (kibic Liverpoolu) – Skojarzyłem go przypominając sobie, co mówiłeś po jakiś 15 minutach. Szczerze, to raziły niecelne podania. Widać, że jest szybki i potrafi pociągnąć po skrzydle. Nie widziałem za wiele wrzutek, ale jeżeli będą, to czy będzie miał je kto wykańczać? Świetne dwa podania. Gdyby te zakończyły się golami lub przynajmniej jednym, to zapewne byłby drugi na boisku po bramkarzu Tygrysów. Jak na pierwszy raz nieźle. Teraz Hull mają Arsenal i będzie grał po stronie z Bellerinem, także pobiegają chłopaki.

Dan (kibic Chelsea) – Pokazaliśmy Arsenalowi miejsce w szeregu. Chyba Pires powiedział przed meczem, że porażka na Stamford Bridge kończy marzenia Arsenalu o tytule. Popłakałem się ze śmiechu. Czy ktokolwiek brał Arsenal na poważnie przed tym meczem? Przecież widać, że to jest drużyna bez charakteru. Zresztą to nie mój problem. Szkoda tylko Sancheza, bo to gracz, który jest za duży na Arsenal. Jeżeli chce coś wygrać, to powinien zmienić klub. My zagraliśmy za to mecz idealny. Mieliśmy kontrolę nad meczem. Fajnie, że Hazard strzelił. W ostatnich meczach szło mu średnio, również w statystykach, ale straszliwie pracuje w obronie, reguluje tempo gry. Wydaje ci się, że gra słabo, ale jak przyjrzysz się, jak pracuje na boisku to zmieniasz zdanie. Pogba w porównaniu do Hazarda wygląda jak junior.

James (kibic United) – Tylko, że Pogba jest zwolniony z zadań defensywnych.

Ja – James, jak w ogóle oceniasz grę United? Przyznam, że te pierwsze 35 minut zmęczyły strasznie.

James (kibic United) – No tak, ale znasz się na angielskiej piłce i Mourinho robi to, co robił wcześniej. Pierwszy sezon poświęca na budowę gry obronnej. To jest klucz do sukcesu. Nie jesteśmy zadowoleni z braku zwycięstw i ze słabej skuteczności, ale to łatwiej poprawić niż grę w defensywie. Zobacz, jaki zrobiliśmy postęp właśnie tam od początku sezonu. Zawodnicy robią postępy indywidualne. Zobacz na Rojo. Ja nie poznaję tego gościa. Wydawało mi się w październiku, że jako pierwszy wyleci zimą. Obroną wygrywa się mistrzostwa. Zobacz na Chelsea. Prawdziwa zapora.

Ja – Nie sądzisz, że Ibra spowalnia grę? Rashford nie wygląda na szczęśliwego na skrzydle?

James (kibic United) – Co do Zlatana to i tak i nie. Mając takiego gościa w składzie nie możesz posadzić go na ławce. Nie jest szybki, ale szybkie to mają być skrzydła, a nie środkowy napastnik. Co do Rashforda, to musi to zaakceptować. Jest młody i niech poznaje pozycje. Skoro Wazza nie marudził, kiedy grał na defensywnym pomocniku to dlaczego młody ma być niezadowolony?

Ja – Nie wydaje ci się, że z Rashem graliby szybciej?

James (kibic United) – Zapewne tak, ale czy takiego stylu szuka Jose?

Ja – Graham, wy znowu się męczycie. Kane bez formy, czy skuteczności?

Graham (kibic Tottenhamu) – Jedno i drugie. Najważniejsze, że wygrana i to zasłużona. Słuchałem Karanki po meczu i chyba oglądał inny mecz. Ich bramkarz powinien wylecieć, a oni powinni wyjechać z trzema bramkami w plecaku. Teraz mamy Liverpool i znając życie to właśnie z nami zagrają mecz sezonu i się przełamią. Mam złe przeczucie.

Ja – Stawiam 20 funtów na Tottenham. Przyjmujesz?

Graham (kibic Tottenhamu) – Jasne. Jak przegram 20 funtów to znaczy, że pokonaliśmy ich na Anfield. Tak, czy inaczej będzie coś z tego.

***

Od początku sezonu mamy książkę z zakładami. Na stole w różnych „potyczkach” leży jakieś 500 funtów. Co tydzień jest kilka mniejszych o wyniki i piątki upływają na dysputach. Przed wyjściem wszystko jest spisywane. Dodatkowo w naszej małej lidze Fantasy jest do zarobienia 250 funtów. Na razie James prowadzi. Ja przesunąłem się z ostatniego piątego miejsca na drugie. Wszystko dzięki Lukaku i dobrej decyzji, żeby dać mu „C”. James ma 50 pkt przewagi i całą obronę z Chelsea. Ma też trzech zawodników ze swojego Manchesteru United i kolejkę, kiedy żaden z nich nie zagra. Szukamy kolejnej osoby do teamu. Przychodzą CV, ale najlepsze należało do gościa, który interesuje się sportami motorowymi. Zostało odrzucone.

By | 2017-02-14T15:56:54+00:00 Luty 7th, 2017|I LIKE MONDAYS|0 komentarzy

O autorze:

Kawa i angielska piłka. Tak zaczynam każdy dzień na Wyspach.

Dodaj komentarz