Poranny przegląd prasy (25.01.2017)

Wczoraj grano w Championship, gdzie swoje pozycje umocniły Brighton i Reading. Dzisiaj mamy ciekawie zapowiadający się pojedynek na Anfield, gdzie Liverpool będzie grał o finał Pucharu Ligi z Southampton. Drużyna Kloppa będzie musiała odrabiać straty, także zapowiada się meczycho.

Sir Alex Ferguson o Jose Mourinho i jego pierwszych miesiącach na Old Trafford – “On wykonuje tutaj wspaniałą pracę. Świetnie pasuje do tego klubu. Drużyna gra naprawdę dobrze, ale nie mamy w tym sezonie szczęścia. W sześciu meczach zremisowaliśmy 1-1 spychając przeciwnika do głębokiej defensywy. Remis był sukcesem rywali, a nie naszym. Jeśli wygralibyśmy te spotkania walczylibyśmy z Chelsea o tytuł. Jose nie narzeka tylko bierze to na siebie i myśli o kolejnym meczu. Trudno nas porównać. Ja chciałem budować klub i chciałem, żeby młodzi gracze byli tego ważnym elementem. Na początku, kiedy drużyna grała słabiej Jose bardzo emocjonalnie podchodził do swojej pracy, gotował się. W takiej sytuacji musisz znaleźć rozwiązanie i Jose to zrobił. Teraz jest dużo spokojniejszy i kontroluje emocje. To bardzo szybko przełożyło się na drużynę. W sobotę w Stoke przeżywaliśmy trudne chwile, ale potrafiliśmy wyrównać w samej końcówce. Nie było nerwowości, drużyna ani przez chwilę się nie poddała i zostało to wynagrodzone wspaniałym golem Rooneya. Widzieliście co zrobił? Nie celebrował gola tylko wziął piłkę i pobiegł w stronę środka boiska, aby powalczyć o trzy punkty. To jest właśnie to, czego uczy drużynę Jose”

Ryan Mason ma się dużo lepiej, a stan jego zdrowia poprawia się z godziny na godzinę. Jake Livermore widział tą sytuację z wysokości boiska – “Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Byłem autentycznie przerażony i miałem najstraszniejsze myśli. Ten facet ma cholernie mocny charakter i nie mam wątpliwości, że wróci na boisko szybciej niż się wszystkim wydaje”. Kibice Hull w rewanżowym meczu Pucharu League minutą aplauzu pokażą swoje wsparcie pomocnikowi the Tigers.

Problemów Granita Xhaka ciąg dalszy. Pomocnik Arsenalu, który w ostatnim meczu wyleciał z boiska, został przesłuchany przez policję. Chodzi o rasizm, a dokładnie o obrażanie pracownika lotniska Heathrow. Szwajcar odprowadzał swojego przyjaciela na lotnisko. Panowie byli mocno spóźnieni i personel odmówił wejścia na pokład. Wtedy (według świadków) w prostacki sposób zwrócił się do jednego z pracowników. Teraz policja ponownie przesłucha świadków.

Oriol Romeu podpisał nowy, 4.5-letni kontrakt z Southampton. Facet rozegrał w tym sezonie już 30 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Jest to o tyle imponujące, że Puel rotuje składem, jak nikt inny w Premier League.

Nie nagrał się Luis Hernandez w Leicester City. Po niespełna sześciu miesiącach w Anglii wraca do La Liga i zagra w barwach Malagi.

David Moyes ma w tym sezonie pod górkę i czasami zastanawiam się, czy nie ma ochoty “rzucić tego wszystkiego i pojechać w Bieszczady”. Victor Anichebe z powodu kontuzji kolana wypada z gry na 10 tygodni.

Do gry wraca za to Danny Welbeck. Wszystko wskazuje na to, że zagra w zbliżającym się meczu Pucharu Anglii z Southampton.

Teraz prawdziwa bomba, a przede wszystkim świetna wiadomość dla kibiców the Reds. Coutinho ma na dniach (może jeszcze dzisiaj) podpisać nowy kontrakt, który będzie obowiązywał do czerwca 2022 roku. Jurgen Klopp wielokrotnie wypowiadał się na temat Brazylijczyka w kontekście jego przyszłości. Jest kluczowym zawodnikiem jego drużyny i było wiadomo, że zrobi wszystko, żeby go zatrzymać. Prasa dotarła do informacji, że w nowym kontrakcie nie będzie klauzuli odstępnego, a więc jeżeli Barcelona lub Real będą próbowały wykupić go z Anfield, wówczas będą musiały sięgnąć głęboko do kieszeni. Tygodniówka jaką otrzyma po złożeniu podpisu to 150 tys. Daily Mirror podaje kwotę 200 tys.

Kolejna bomba, tym razem z Manchesteru. City zamierzają zaproponować Pepowi przedłużenie kontraktu. Guardiola miałby podpisać 5-letnią umowę. (Sun)

Dimitri Payet nie będzie w składzie na krótki obóz wypoczynkowo – przygotowawczy w Dubaju, gdzie West Ham uda się w lutym. Nie specjalnie to dziwi i wydaje się, że Francuza do tego czasu już w klubie nie będzie. (Daily Mail)

William Carvalho to facet, o którego latem starało się kilka czołowych klubów, nie tylko z Premier League. Został w Sportingu, ale wydaje się, że nie na długo. Według portugalskiej prasy defensywnym pomocnikiem interesuje się Liverpool, który podobno negocjuje jego transfer, aby trafił na Anfield przed zamknięciem okienka. (A Bola)

Mauro Zarate trafi do Watford później niż to pierwotnie zakładano. Chodziło o jego zawieszenie w Serie A. Anglicy chcieli, aby stało się to dopiero po meczu w Coppa Italia dzięki czemu “odbębni swoją karę” we Włoszech. (Gazzetta dello Sport)

Według ostatnich wiadomości Virgil van Dijk nie zagra przez trzy miesiące. (TalkSport)

Odion Ighalo ma trafić do West Bromu. Tony Pulis mocno zabiega o napastnika, który po bardzo dobry poprzednim sezonie teraz nie łapie się zbyt często do podstawowego składu Watford. (Express)

Władze Manchesteru United rozważają powiększenie stadionu do 88,000 widzów. Prace miałby się rozpocząć w ciągu 12 miesięcy. (TalkSport)

Pracowicie na Selhurst Park, ale nie ma się co dziwić, bo the Eagles zbierają baty. Gdzieś przeczytałem, że średnia punktów na mecz Big Sama to 0.4. Na południe Londynu może trafić obrońca Christopher Samba. To ten facet, któremu QPR płacił 100 tys. tygodniowo, a ten po każdej porażce miał wielki uśmiech na twarzy. Kolejnym zawodnikiem może być pomocnik Yann M’Vila z Rubina Kazań, z którym Allardyce pracował w Sunderlandzie.

By | 2017-01-25T10:59:52+00:00 Styczeń 25th, 2017|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz