Mike Dean zdegradowany? Poprowadzi spotkanie w Championship

Nie przeszły bez echa pomyłki jednego z najlepiej rozpoznawalnych sędziów na Wyspach Mike’a Deana, których dopuścił się w świąteczno-noworocznym okresie gier. Teraz angielski arbiter będzie musiał poprowadzić spotkanie w Championship.

Ostatnie kilka tygodni należało do Mike’a Deana w negatywnym tych słów znaczeniu. Dopuścił się kilku znaczących błędów, a szczególną uwagę zwracało na siebie wyrzucenie z boiska Sofiane Feghouliego w meczu z Manchesterem United za faul na Philu Jonesie. Decyzja kontrowersyjna zwłaszcza dlatego, że angielska federacja przychyliła się do apelacji West Hamu i ostatecznie kartka została anulowana. W tym samym spotkaniu Zlatan Ibrahimović strzelił też bramkę ze spalonego, co oczywiście obarcza nie tylko jego, ale także sędziego liniowego Simona Longa. Następnie opinia publiczna skrytykowała brak czerwonej kartki dla Rossa Barkleya w derbowym starciu z Liverpoolem po faulu na Jordanie Hendersonie.

Organizacja odpowiedzialna za sędziów wiedziała, że należy dać Deanowi odpocząć od meczów z największym ciężarem gatunkowym, w efekcie czego sędziował on pucharowe starcie Tottenhamu z Aston Villą oraz pojedynek Stoke z Sunderlandem w miniony weekend. Obie strony uznały jednak, że to nie wystarczy, a arbiter skorzysta na jeszcze kilku mniej istotnych spotkaniach, dlatego wspólnie postanowiły, że poprowadzi on sobotnie starcie Leeds United z Barnsley w 27. kolejce Championship.

Trzeba jednak pamiętać, że nie zmienia to absolutnie nic w pozycji Deana w hierarchii angielskich arbitrów, bowiem wciąż pozostaje w gronie 17. najlepszych sędziów na Wyspach i zdaniem Telegrapha jest jednym z kilku, którym władze są w stanie powierzyć sędziowanie ważnych meczów. Należy też pamiętać, że sędziowanie w niższych ligach jest dla sędziów z Premier League zupełnie normalne. W zeszłym sezonie Mike Dean sędziował trzy spotkania w Championship i jedno w League One, a w bieżących rozgrywkach miał już okazję do poprowadzenia derbów Birmingham na zapleczu angielskiej ekstraklasy.

Nie ma więc co fetować przełomy na angielskiej scenie sędziowskiej, bowiem taki z pewnością nie nastąpi, a już na pewno nie zwiastuje go chwilowe usunięcie jednego arbitra z blasku reflektorów. Możemy mieć wyłącznie nadzieję, że chwilowy pobyt w Football League pozwoli mu na oczyszczenie umysłu i powrót do Premier League w wysokiej formie. Nikt z nas nie chce bowiem, aby słaba dyspozycja jakiegokolwiek sędziego niszczyła widowisko. Z drugiej strony obawiamy się też powtórek wideo, ale to materiał na inną okazję.

By | 2017-01-18T00:24:10+00:00 Styczeń 18th, 2017|Bez kategorii|1 komentarz

About the Author:

Pasjonat wyspiarskiego futbolu od Brunton Park po Old Trafford.

1 komenarz

  1. Lukas 18 stycznia 2017 w 17:43- Odpowiedz

    W meczu Barnsley z Leeds raczej rozumu nie oczysci bo to mini derby.. Moze być ostro. 🙂

Zostaw komentarz