Poranny przegląd prasy (05.01.2017)

Maraton z Premier League zakończony. Kolejki pełne heroicznej walki zmęczonych piłkarzy i narzekań szkoleniowców na terminarz już za nami. Zwieńczone pojedynkiem na szczycie, będącym jednocześnie derbami Londynu. Nie można powiedzieć, że spotkanie rozczarowało – przyniosło przecież swego rodzaju zmianę, w końcu Chelsea poległa. Rekord nie zostanie pobity, nie tym razem panie Conte. Chelsea wyglądała na zagubioną, bez pomysłu na grę, niezdecydowaną, natomiast drużyna Pochettino pokazała wyrachowanie i zdecydowanie. Oczywiście na ustach wszystkich jest ten genialny młodzian z White Hart Lane, Dele Alli. Tottenham przesunął się na 3 miejsce w tabeli, a do Chelsea stratę „odrobiły” remisami ekipy Liverpoolu i Arsenalu. Premier League dopiero za 9 dni, 9 ciężkich poranków, które umilą poranne przeglądy prasy.

Zacznijmy oczywiście od hitu kolejki. Obaj menedżerowie po spotkaniu zachowali klasę, wypowiadając się z szacunkiem o przeciwniku. Pochettino stwierdził, że to wielkie zwycięstwo przeciwko jednemu z największych klubów w Europie, dodał także, że po tym spotkaniu Tottenham jest w dobrej pozycji, natomiast Chelsea – w bardzo dobrej. Oczywiście mowa o pozycji w kontekście tytułu mistrzowskiego. Po tym przekonującym zwycięstwie Spurs tracą do lidera 7 punktów, da się to odrobić. Conte odniósł się do samego przebiegu meczu, stwierdzając, że był świadkiem bardzo wyrównanego spotkania, w którym jego drużyna traciła bramki – co do niej niepodobne w ostatnich miesiącach – a następnie marnowała kluczowe sytuacje. Cóż, wszystko mogło się potoczyć inaczej gdyby Hazard wiedział ile ma miejsca przy woleju w pierwszej połowie… Wiedzieliście, że Tottenham oddał jedynie dwa strzały w światło bramki? Tak, oba wpadły do siatki. Wiedzieli kiedy być skutecznym.

Docierają do nas bardziej precyzyjne wieści w sprawie kontuzji Yannicka Bolasie. Koeman potwierdził, że reprezentant Demokratycznej Republiki Konga wróci do sprawności dopiero w 2018 roku. W przyszłych tygodniach skrzydłowy Evertonu ma przejść drugą operację więzadeł. W obliczu potwierdzonej tak długiej absencji, Everton naturalnie rozgląda się za zastępstwem. Jednym z celów ma być Memphis Depay, który boisko pod wodzą Mourinho zna tylko z PlayStation i telewizji.

Pamiętacie czerwoną kartkę Feghouliego, która wzbudziła tyle kontrowersji? Wczoraj pisaliśmy, że zdaniem jednego z byłych sędziów to kwalifikowało się na czerwo. Tymczasem FA niejako przyznała się do błędu Mike’a-komedianta-Deana i unieważniła kartkę Algierczyka. Będzie on dostępny na piątkowe spotkanie Młotów z Manchesterem City.

Okno transferowe jeszcze nie zdążyło się na dobre rozkręcić, ale brukowce i tak mają swoje przypuszczenia. Czas na plotki, ploteczki.

Informowaliśmy o odrzuconej ofercie West Hamu za Jermaina Defoe. Jego były kolega z drużyny – Jermaine Jenas – stwierdził, że napastnik jednak wolałby wrócić do Londynu. West Ham widocznie zrozumiał jak bardzo ośmieszył się ofertą 6 milionów funtów – teraz w grę wchodzi 15 milionów. Źródła donoszą, że Czarne Koty mają zamiar odrzucać każdą ofertę. Rozsądne posunięcie, jeśli rzeczywiście chcą się utrzymać.

Chelsea poważnie rozważa ściągnięcie defensywnego pomocnika Monaco o jakże dźwięcznym nazwisku Bakayoko. Cena jaką ustalili jednak włodarze klubu występującego w Ligue 1 zniechęciła do dalszych zakusów. 30 milionów to kwota o jakiej mowa. Chyba standard w dzisiejszym futbolu.

Leonardo Ulloa, który odgrywa w zespole mistrzów Anglii znacznie mniejszą rolę niż choćby sezon temu, nigdzie się w zimę nie ruszy. Klub nie pozwoli mu na to, mimo, że chętnych nie brakuje. W plotkach przewijają się West Brom i Hull.

W ostatnim z wywiadów Pep Guardiola stwierdził, że jego trenerska kariera może powoli dobiegać końca. Rewelacjom tym sprzyja Fabio Capello, który twierdzi, że Hiszpan powróci niedługo do Barcelony jako prezydent klubu. Informacje prosto z dziennika Marca.

James Rodriguez – to nazwisko pojawiało się w mediach jako potencjalne wzmocnienie Chelsea, Manchesteru United czy Tottenhamu. Kolumbijczyk uciął spekulacje i marzenia fanów w Anglii. Zapewnia, że na razie zostaje w Realu.

Będący ostatnio w niezłej formie Peter Crouch może zostać wkrótce nagrodzony. Mowa o nowym kontrakcie ze Stoke. Dla 35-latka to okazja, aby pograć jeszcze trochę na wysokim poziomie.

Pamiętacie Simone Zazę? Tak, to ten od dreptania przy karnym. Jego wypożyczenie w West Hamie okazało się jedną wielką klapą. Do tego stopnia, że Bilić specjalnie go nie wystawiał, aby nie aktywować klauzuli o wykupie Włocha. Dziś natomiast agent napastnika stwierdził, że jego klient nigdy nie chciał dołączyć do West Hamu. Nawet na wypożyczenie. Z niewolnika nie ma pracownika?

Liderujące obecnie w Championship Brighton szuka wzmocnień na drugą część sezonu. Ich oczy skierowały się na drużynę lidera Premier League, a konkretniej na Rubena Loftus-Cheeka. Młody Anglik naprawdę notuje mało minut pod wodzą Antonio Conte (chociażby w porównaniu do poprzedniego sezonu) i wypożyczenie byłoby sensownym ruchem. Fizycznie z pewnością dałby radę na zapleczu angielskiej ekstraklasy.

Poszukiwania przez West Ham napastnika, odcinek 378. Najpierw Defoe, dziś napływają doniesienia o 10 milionach funtów za napastnika Brentford – Scotta Hogana. Szkot strzelił w obecnej kampanii 14 bramek, ale to wciąż poziom Championship. Warto wspomnieć też o zainteresowaniu tym młodszym Dembele, Moussą, z Celtiku. Szkocki klub ma odrzucać wszystkie oferty Młotów za napastnika. Wydaje mi się, że o Francuza będą wkrótce pytały znacznie większe kluby niż West Ham, i to pod ich ofertami kontraktów złoży swój podpis.

 

 

By | 2017-01-07T23:29:17+00:00 Styczeń 5th, 2017|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

O autorze:

Dodaj komentarz