Żegnaj Premier League

Drużyna radzi sobie świetnie, wygrywa spotkania, zalicza solidny progres i walczy o miejsce w strefie Play-Off. Co może pójść nie tak? Wciąż pewnie zastanawia się nad tym Gary Rowett, który znalazł się właśnie na bruku.

Świat futbolu coraz częściej zalewają absurdalne sytuacje, bo inaczej nie można nazwać tego co stało się wczoraj w Birmingham. Niestety nic nie zmieni się na lepsze, jeżeli nadal kluby będą powierzane ludziom kompletnie nie znających się na tym sporcie. Myślałem, że widziałem już wszystko, ale kiedy dzisiaj usłyszałem o zwolnieniu Anglika byłem po prostu w szoku.

42-latek prowadził City od 2014 roku. W tym czasie poprowadził ich w 99. ligowych meczach, w których 39 razy wygrywał, 32 razy remisował i 28 razy przegrywał. Zdobył dzięki temu 149 punktów. Dla porównania w poprzednich 99. spotkaniach przed Rowettem klub uzbierał zaledwie 98 oczek. Mało? W tym sezonie Birmingham wygląda bardzo dobrze, plasuje się na siódmym miejscu i jest solidnym kandydatem do walki o awans, a raczej było, ale o tym za moment.

Nie przeszkodziło to jednak władzom klubu w zakończeniu współpracy z młodym menedżerem, co argumentowali długoterminową wizją na prowadzenie klubu. Wizja zakładająca zwolnienie jednego z najzdolniejszych trenerów na Wyspach? Serdeczne wyrazy współczucia. Zawrzało w mediach społecznościowych. Kibice nie mogli uwierzyć w to co się stało, w pełni popierając byłego już menedżera. Triumfowali za to rywale, którzy co prawda potępiali zachowanie klubu, ale wiedzieli też, że właśnie tracą jednego z głównych konkurentów w walce o play-offy.

Dlaczego mówię o tym z takim przekonaniem? Ponieważ Birmingham zaprezentowało już następcę Gary’ego, a został nim Gianfranco Zola. Good man, but not manager – czytamy w odpowiedzi na klubowe oświadczenie. Włoch nie może się pochwalić bogatym trenerskim CV. Niemal każda przygoda kończyła się dla niego już po jednym sezonie i jakoś ciężko mi uwierzyć, że w tym przypadku będzie inaczej. Czy będzie mi żal Birmingham? Ani trochę. Szkoda mi jedynie Tomka Kuszczaka, bo liczyłem, że Polak wywalczy awans do Premier League.

Wracając jeszcze do Zoli, zachowanie władz klubu było tym bardziej pozbawione jakiegokolwiek szacunku, że od zwolnienia do ogłoszenia następcy nie minęło nawet 10 godzin. Swoją drogą, Rowett może chyba udać się z tą sprawą do sądu, chyba że odpowiednio się dogadali. Idealnie tę sytuację podsumował były piłkarz Aston Villa Steve Froggatt – Dlatego nigdy nie rozpocząłem przygody z menedżerką. Niektórzy właściciele klubów nie mają jakiegokolwiek szacunku dla trenerów. Nie można się nie zgodzić.

Sam Rowett długo bezrobotny pewnie nie pozostanie. Jest jednym z najgorętszych nazwisk na Wyspach i nie będzie mógł narzekać na brak zainteresowania. Jestem pewien, że trafi do Premier League szybciej niż Birmingham.

By | 2016-12-17T12:08:21+00:00 Grudzień 15th, 2016|Bez kategorii, Niższe Ligi, Slider|0 komentarzy

About the Author:

Pasjonat wyspiarskiego futbolu od Brunton Park po Old Trafford.

Zostaw komentarz