Uzależnieni: Dno i trzy metry mułu

Dla graczy Fantasy to powinna być całkiem udana kolejka. Wystarczy spojrzeć na liczbę goli, która padła w sobotę. Każdy z gospodarzy trafiał do siatki rywala co najmniej trzy razy. To pokazuje, że praktycznie każdy gracz powinien się zadowolić swoim wynikiem. Niestety u nas daleko do optymizmu.

Hubert: Plagi egipskie to nic w porównaniu do zjawisk nadprzyrodzonych zachodzących w moim składzie. Od kilku tygodni nie idzie zupełnie nic, robię trzy kolejki pod rząd z minusowymi punktami, wszystko zmierza w dobrym kierunku i wtedy co? Mustafi kontuzja, Austin kontuzja, a Dawson się wykartkował. Otwierając stronę mojego składu można się poczuć jak w ogrodzie pełnym róż albo w szklarni z pomidorami. Byk by zaatakował ekran, gdyby ktoś mu pokazał mój zespół. I to akurat teraz, gdy już dziś zaczyna się kolejna kolejka i trzeba dokonać natychmiastowych korekt. Dajcie spokój, mam ochotę rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Łukasz: U mnie jest wręcz przeciwnie. Powoli wychodzę z bagna, w którym ugrzęzłem na początku sezonu. Może nie ma powodów do huraoptymizmu, ale płakać też zbytnio nie ma nad czym. Kontuzja Austina zbytnio mnie nie zmartwiła, bo zrobiła miejsce dla Origiego, którego bardzo chciałem w swoim składzie, a ten odpłacił się już w pierwszym spotkaniu. W najbliższej rundzie w końcu nie muszę robić minusowych punktów. Zrobiłem tylko jedna korektę, nie notującego ostatnio czystych kont Cecha zastąpiłem belgijskim bramkarzem Chelsea.

Hubert: W jakim bagnie musiałeś być, skoro ja od miesiąca nic nie punktuję, a i tak jesteś daleko za mną?

Łukasz: Zobaczymy na koniec miesiąca. Jamnik dopiero się rozpędza.

Hubert: Z takim składem faktycznie mogę mieć problemy, ale postaram się jakoś nie dać wyprzedzić. Choć naprawdę będzie to trudne zadanie, przykładowo w tej jutrzejszej kolejce mogę liczyć tylko na Sancheza, Coste i Kane’a. Jak oni tego nie pociągną, to silnik zgaśnie i nawet nie podejmę walki. Ty na ile punktów liczysz?

Łukasz: Zapowiada się naprawdę obiecująca kolejka! Stosunkowo łatwe spotkania czekają Coste, Hazarda, KdB, Origiego, Lallane i przede wszystkim kapitana Kane’a. Każdy wynik poniżej 60 punktów będzie porażką.

Hubert: Odważna deklaracja, biorąc pod uwagę fakt, że pewnie przeczyta to kilkaset osób. Wiesz, że w Fantasy zawsze jest tak, że jak się oczekuje dobrej kolejki, to jest fatalna i na odwrót?

Łukasz: Wiem, ale jak dobrze wiesz jestem życiowym optymistą i raczej nie skupiam się na tym, że coś może pójść nie tak. Zresztą co się w tej kolejce może nie udać? Sam Kane na kapitanie zrobi minimum 20 punktów.

Hubert: O to by mi bardzo pomogło! Choć jeszcze nie wiem czy to właśnie on będzie moim kapitanem. A wy na kogo stawiacie w tej kolejce?

<10 godzin później>

Hubert: Uwaga! Usiadłem właśnie do transferów i udało mi się zrobić coś niesamowitego! Musiałem wyrzucić Mustafiego i Dawsona, więc szukałem obrońców z dobrym terminarzem. Wiecie kogo znalazłem? Danny Rose gra w dwóch najbliższych kolejkach z Hull i Burnley u siebie. Za to Winston Reid gra w dwóch najbliższych kolejkach z Burnley i Hull u siebie. Jednak będzie dobrze!

By | 2016-12-13T14:07:55+00:00 Grudzień 13th, 2016|Bez kategorii, FANTASY|0 komentarzy

O autorze:

Kibic Premier League oraz reprezentacji Polski. Lubię statystyki, tabelki oraz pobijanie wszelakich rekordów.

Dodaj komentarz