Poranny przegląd prasy (08.12.2016)

Wczorajsze mecze Ligi Mistrzów to dla Anglików mieszane odczucia. Z jednej strony katastrofa Leicester w Portugalii, a z drugiej w końcu zwycięstwo Tottenhamu, które premiuje ich miejscem w Lidze Europy. Tak na otarcie łez, chociaż wiemy jak angielskie zespoły zwykły traktować te rozgrywki. Losowanie par Ligi Mistrzów już 12 grudnia, Arsenal i Leicester mogą w najgorszym przypadku trafić na chociażby Real czy Bayern, natomiast City może trzymać kciuki za wylosowanie Napoli, bo reszta zestawienia – Juventus, Borussia, Atletico i Monaco – wygląda mocno zarówno na papierze jak i na boisku. Natomiast dziś o awans do 1/16 Ligi Europy zagra „ten, który nie gra w czwartki” czyli Zlatan i spółka, a także Southampton. Trzymamy kciuki, im więcej angielskich zespołów w dalszej fazie – tym lepiej. Zaczynamy przegląd.

Oczywiście Leicester awans do kolejnej fazy miało już zapewniony, dlatego można było się spodziewać drugiego, albo i trzeciego garnituru wystawionego przez Ranieriego. Ale 5:0 jako mistrz Anglii – trochę upokarzające. Włoch stwierdził, że winę za porażkę bierze na siebie. „Ja wybrałem taką drużynę i ja jestem odpowiedzialny za rezultat. Niektórzy zawodnicy zmarnowali swoją wielką szansę, aby mi zaimponować. Nie żałuję tej porażki, chciałem dać szansę wszystkim moim zawodnikom”. Ja bym rozgrzeszył trochę szkoleniowca Lisów. W sobotę ciężki mecz z Manchesterem City, a sytuacja w lidze wygląda bardzo niekorzystnie. Lepiej skupić się na utrzymaniu w Premier League, niż grać pierwszym składem o pietruszkę.

W przypadku dzisiejszego remisu bądź porażki z Zoryą, Jose Mourinho ma już wymówkę. Co może przeszkodzić bardziej niż forma zawodników? Twarde boisko. Portugalczyk narzeka na stan murawy, a szczególnie na jej konsystencję. „Płyta boiska jest bardzo twarda. Jak lód. Wiem, że starają się ją ogrzewać, ale nie potrafią czynić cudów”. Oczywiście odpowiedzialność za to ponosi również UEFA, która według The Special One zna realia atmosferyczne we wschodniej Europie i mogłaby przesunąć takie mecze na wcześniejszy termin. Jakby co – murawa była zbyt twarda. Pamiętamy słynny mecz Lecha Poznań z Juventusem, który odbył się praktycznie na śniegu. Dla piłkarzy z Wysp, gdzie śnieg i mróz to lekka abstrakcja, takie warunki mogą być jednak delikatną przeszkodą.

A plotki transferowe zaczniemy od lekkiego szoku. Arsenal wysłucha ofert za Mesuta Ozila od następnego letniego okienka. Wszystko za sprawą horrendalnych wymagań Niemca co do tygodniówki. 28-latek rzekomo żąda aż 384 tysięcy funtów tygodniowo. Arsenal nigdy nie był skory do wypłaty wielkich tygodniówek ani ogromnych sum transferowych, więc jeśli były zawodnik Realu nie zgodzi się na niższą pensję… Cóż, giganci pewnie już zacierają ręce.

Zostajemy przy Kanonierach, aby znów przypomnieć o zainteresowaniu Chelsea Alexisem Sanchezem. Jeśli Chilijczyk nie zechce przedłużyć kontraktu, The Blues chcą go włączyć w trio razem z Edenem Hazardem i Diego Costą. Taki atak wyglądałby morderczo, nie tylko na papierze.

Znów Virgil van Dijk. Tym razem Chelsea i Manchester United. O ile Czerwone Diabły jestem w stanie zrozumieć z racji ich braków na pozycji stopera, o tyle Chelsea ma pewną trójkę defensorów. A przecież na ławce siedzi jeszcze John Terry, po kontuzji wraca Kurt Zouma, na wypożyczeniach dobrze radzą sobie Nathan Ake i Christensen. Zostawcie Holendra dla Mourinho, apeluję w imieniu atrakcyjności Premier League.

Romelu Lukaku potwierdził, że w poprzednim okienku transferowym jeden z klubów Premier League był bardzo blisko pozyskania go. Zaznaczył również kolejny raz, że jego celem jest walka o tytuł mistrza Anglii. Cóż, z Evertonem zbyt dużych szans na to nie ma, sam Koeman stwierdził, że ten klub jest dla Belga zbyt mały. Pytanie tylko: gdzie i kiedy?

Do tej pory zachodzę w głowę jak Moussa Dembele trafił do Celticu, a nie któregoś z topowych klubów. I to za takie grosze. Podobne myśli nękają zapewne scoutów i managerów Liverpoolu, Manchesteru City, Realu i United. Brendan Rodgers zdaje sobie sprawę z zainteresowania 20-latkiem i zapewnił, że nie sprzedadzą go w styczniu. Wydaje mi się jednak, że gdyby wpłynęła oferta wyższa niż 30 milionów, zarząd Celtiku mógłby się poważnie zastanowić.

Leicester poszukiwania nowego Kante, odcinek 355. Tym razem Wilfred Ndidi, pomocnik belgijskiego Genk. Alex McLeish, który realia angielskiego futbolu zna dobrze, a którego podopiecznym jest obecnie cel Leicester, stwierdził, że może on zastąpić Kante. To samo mówili o Mendym, gdy przychodził z Nantes, czyż nie?

Nie wiem czy kiedykolwiek jego nazwisko się tutaj pojawiało – Jonas Olsson. Ponad 250 występów dla West Bromwich. W tym sezonie razem z McAuleyem tworzą świetny duet, i 33-letni Szwed stwierdza, że to może być jego ostatni sezon na The Hawthorns. Może jakiś większy klub skusi się na doświadczonego stopera?

Plotki głoszą, że Chelsea, City i Arsenal skontaktowały się z ojcem Isco w sprawie transferu. Hiszpan jest topowym zawodnikiem, uwielbiam patrzyć na jego grę, ma w sobie tę grację, którą kiedyś imponował w Premier League Luka Modrić. Nie pogniewalibyśmy się, gdyby zawitał na Wyspy.

By | 2016-12-27T11:39:16+00:00 Grudzień 8th, 2016|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz