Barcelona gra jak Reading, czyli 18. kolejka Championship

Championship zaczyna przyspieszać. Ledwo skończyliśmy kolejkę, a w czwartkowy wieczór rusza już następna. Zanim jednak na boisko wybiegną zawodnicy Wolves i QPR, rzucimy okiem na wydarzenia z 18. serii gier.

Ludzie będą mówić, że Barcelona gra jak Reading

Pięć zwycięstw z rzędu, trzecia pozycja w tabeli i gra, która zachwyca obserwatorów. Porównania do Barcelony czy Manchesteru City, Jaap Stam skwitował stwierdzeniem, że wkrótce sytuacja może się odwrócić i to do the Royals będą porównywane inne kluby. Zachowując oczywiście odpowiednią skalę są na bardzo dobrej drodze, a w miniony weekend odprawili z kwitkiem Bristol City, które od dłuższego czasu nie może złapać odpowiedniej formy. Można zachwycać się grą ofensywną, ale bramki McCleary’ego i Beerensa nie dałyby kompletu punktów, gdyby nie fenomenalna interwencja Aliego Al-Habsi, która już została nominowana do miana interwencji sezonu przez kibiców. Ciężko wieszczyć cokolwiek po 18. kolejkach, ale mam ogromną nadzieję, że Reading będzie jednym z zespołów, które w maju powalczą o awans do Premier League. Lista chętnych jest jednak bardzo długa…

Bezwzględny Hughton wykorzystuje potknięcie Rafy

Newcastle United jest absolutnym pewniakiem do awansu. Z taką kadrą i mimo wszystko klasowym trenerem nie można przyjmować innych scenariuszy. Tym bardziej dziwić może potknięcie, zwłaszcza z przeciwnikiem, który jest pogrążony we własnych problemach i daleko mu do komfortu Srok. Mowa tutaj oczywiście o Blackburn, które sprawiło ogromną niespodziankę pokonując zespół Beniteza 1:0. Była to pierwsza porażka od września, a prezentu w takiej postaci nie zawahali się wykorzystać zawodnicy Brighton, którzy za sprawą Baldocka i Murraya pokonali Fulham 2:1 i zbliżyli się do Newcastle na zaledwie dwa punkty. Było to też 12. kolejne zwycięstwo The Seagulls w tym sezonie. Walka o awans robi się coraz ciekawsza.

Jak źle jest w Rotherham? Tragicznie

11 punktów. Tyle na chwilę przed półmetkiem sezonu traci Rotherham do bezpiecznej pozycji w tabeli 39 dni. Tyle wytrzymał Kenny Jackett na stanowisku menedżera The Millers. Czy istnieje jeszcze jakikolwiek ratunek? W zeszłym roku jakimś cudem się udało, głównie dzięki osobie Neila Warnocka, który wyciągnął ich z prawdziwego dna. Inny cudotwórca jeszcze się nie pojawił, a Jackettowi nie dziwię się zupełnie. W weekend na jego drodze stanęło rozpędzone Leeds, które wygrało 2:1. To nie jest jednak tak, że Rotherham nie miał żadnych okazji. Spokojnie mogli zremisować to spotkanie, ale jeżeli nie wykorzystuje się takich okazji, to niestety nie można myśleć o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.

Graj nam wiecznie Jussi!

Huddersfield Town nie ma ostatnio najlepszej serii. Postanowili wykorzystać to zawodnicy Warrena Joyce’a, którzy co prawda nie mieli zbyt wiele do powiedzenia na boisku, ale wyprowadzili dwie zabójcze kontry i po raz czwarty w tym sezonie zdołali sięgnąć po komplet punktów. W moim odczuciu spotkanie to miało dwóch bohaterów. Fantastycznie znowu zagrał Yannick Wildshut, który zakończył ten mecz z bramką i asystą. Drugim był golkiper The Latics Jussi Jaaskelainen, który dzięki swojemu występowi stał się najstarszym zawodnikiem, który wybiegł na boisko w tym sezonie Football League. Fin miał w tym momencie 41 lat i 223 dni. Mam wrażenie, że pobije jeszcze nie jeden rekord. Graj nam wiecznie!

Dużo dzisiaj o Reading, ale ciężko nie pisać, kiedy grają taką piękną piłkę. Oprócz zwycięstwa zgarniają też nagrodę za najładniejszą bramkę minionej kolejki. Akcja naprawdę palce lizać.

Niestety dziś bez naszej ładnej grafiki, która wróci do nas w przyszłym tygodni, więc zostawiam Was ze zwykłym kompletem wyników 18. serii gier.

cyyxinhxgaakg6g

By | 2016-11-30T22:13:58+00:00 Listopad 30th, 2016|Niższe Ligi|0 komentarzy

About the Author:

Pasjonat wyspiarskiego futbolu od Brunton Park po Old Trafford.

Zostaw komentarz